Warszawa w niedzielę osiągnęła jedną z najwyższych temperatur w historii współczesnych pomiarów. Według danych IMGW termometry wskazały 37,5°C, co plasuje ten dzień wśród najbardziej ekstremalnych pod względem upału w dziejach stolicy.
Miasto znalazło się pod wpływem silnej fali gorąca obejmującej niemal cały kraj. W Warszawie najwyższe wartości odnotowano w godzinach popołudniowych, kiedy nagrzane powierzchnie miejskie dodatkowo podniosły odczuwalną temperaturę. W praktyce oznaczało to warunki znacznie trudniejsze niż wskazania samych termometrów — szczególnie w śródmieściu i gęsto zabudowanych dzielnicach.
Dzisiejszy pomiar zbliża się do historycznych ekstremów notowanych w Warszawie. Przez dekady za jeden z najwyższych wyników uznawano 37,1°C z 1904 roku. W ostatnich latach coraz częściej jednak pojawiają się wartości porównywalne lub wyższe, co wpisuje się w trend rosnących temperatur letnich w Polsce.

Obecna fala upałów pokazuje wyraźnie, jak zmienia się charakter lata w mieście. Warszawa coraz częściej doświadcza dni, w których temperatura przekracza 35°C, a zjawisko miejskiej wyspy ciepła sprawia, że nocne ochłodzenie jest ograniczone. W efekcie wysokie temperatury utrzymują się dłużej i bardziej obciążają organizm mieszkańców.
Synoptycy wskazują, że upały mogą utrzymać się jeszcze przez kolejne dni, choć możliwe są lokalne burze i przejściowe spadki temperatury. Mimo to warunki pozostają potencjalnie niebezpieczne, szczególnie dla osób starszych i wrażliwych na wysokie temperatury.
Warszawa ponownie znalazła się w sytuacji, w której pogoda staje się realnym czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie miasta.








