Koniec zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego i Rady Warszawy. Inicjatorom nie udało się zgromadzić wymaganej liczby podpisów. To oznacza fiasko trwającej od końca lipca akcji referendalnej.
111 000 podpisów w 60 dni. Organizatorzy przyznają, że referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego się nie odbędzie. Jednocześnie zapowiadają dalszą działalność pod nową nazwą. Stołeczna Operacja Referendalna oficjalnie dobiegła końca. W ciągu dwóch miesięcy organizatorzy zebrali 111 000 podpisów mieszkańców stolicy. To jednak za mało, aby spełnić ustawowy wymóg i doprowadzić do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Organizatorzy nie ukrywają, że wymagany próg nie został osiągnięty. Jak podkreślają, referendum się nie odbędzie, a wynik zbiórki nie spełnił wymogów formalnych.

Jednocześnie inicjatorzy zwracają uwagę na skalę przeprowadzonej akcji. W ciągu zaledwie 60 dni udało się zebrać 111 tysięcy podpisów. Organizatorzy szacują również, że zebrane karty zajęły około 30 ryz papieru.
To nie koniec działalności
Wraz z zakończeniem zbiórki podpisów kończy się Stołeczna Operacja Referendalna, ale jej organizatorzy zapowiadają dalszą aktywność. Powstaje Stołeczna Organizacja Rozwoju, która ma kontynuować działalność na rzecz Warszawy już poza procedurą referendalną.
Organizatorzy podkreślają, że wynik formalny i skala społecznego zaangażowania to dwie różne kwestie. 111 tysięcy podpisów nie wystarczyło do uruchomienia referendum, ale pokazuje, że wokół inicjatywy udało się zgromadzić znaczącą grupę mieszkańców Warszawy.
Teraz Stołeczna Organizacja Rozwoju chce wykorzystać stworzoną podczas zbiórki strukturę i doświadczenie do dalszego działania w sprawach dotyczących miasta.
Referendum nie będzie. Organizatorzy deklarują jednak, że ich działalność w Warszawie dopiero się zaczyna.








