Latający bar odfrunie z placu Defilad

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego rozpoczął rozbiórkę samolotu z placu Defilad. Fragmenty konstrukcji mają być wywożone po południu albo wieczorem. Za prace przy uprzątnięcie tej monstrualnej machiny zapłaci stołeczny ratusz. Nieoficjalnie mówi się nawet o 70 tysiącach złotych.

Można napisać, doczekaliśmy się po prawie rocznej batalii,  rozbiórki paskudnego samolotu, który wylądował w czasie wakacji na placu Defilad. Już wtedy PINB stwierdził, że jest samowolą budowlaną niezgodną z planem zagospodarowania przestrzennego i powinien zostać usunięty. Decyzja nadzoru została wydana we wrześniu, ale obiektu nie można było zlikwidować, ponieważ jedna ze stron odwołała się od postanowienia do wyższej instancji, czyli inspektora wojewódzkiego.

_mg_6099_mg_6102_mg_6104_mg_6106_mg_6108_mg_6111_mg_6112_mg_6114_mg_6117

M63

 

 

 

 

 

 

Na szczęście samolot jeszcze dziś zniknie z placu. Niestety, w trakcie prac rozbiórkowych doszło do groźnego pożaru. W bliskim sąsiedztwie samolotu spłonęła doszczętnie budka z kebabem. Przyczyny pożaru ustala Straż Pożarna i Policja.

Foto: Light At Night, Kuba Jurkowski

 

Warszawa jest dla Ciebie ważna? Jesteś świadkiem zdarzenia, z którym chcesz się podzielić z innymi mieszkańcami stolicy?  Widzisz coś ciekawego? Skontaktuj się z nami przez Facebooka lub pisz redakcja@nowawarszawa.pl

Wiadomości

Polecane

Praca na pierwszej linii frontu. Różnorodne ścieżki kariery specjalisty od traumy

0
Jak wygląda praca z osobami po traumie? Czy zawsze wiąże się z interwencją w sytuacjach kryzysowych, czy może polegać na regularnym wspieraniu osób po...