Zniknął po podpisaniu aktu za 1,9 mln zł. Jedna decyzja agentki uratowała sprzedającą przed blokadą mieszkania

„Wszystko wyglądało jak szybka, pewna transakcja”

Miała to być szybka sprzedaż mieszkania przy ul. Francuskiej w Warszawie. Konkretny klient, wysoka oferta i deklaracja natychmiastowego działania. Zamiast tego doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się poważnym problemem prawnym dla sprzedającej.

Kupujący zniknął tuż po podpisaniu aktu notarialnego.

Transakcję prowadziła Melania Saramonowicz, doradca nieruchomości w biurze WESTATE Żoliborz, przy bezpośrednim wsparciu Kai Ligęza, współwłaścicielki biura.

Pierwsze sygnały, które nie dawały spokoju

Już od początku coś się nie zgadzało. Po stronie kupującego występowała agentka z warszawskiej agencji nieruchomości, która jednak nie ujawniła swojej roli na etapie umawiania spotkania. Informacja o tym, że reprezentuje klienta, padła dopiero pod drzwiami mieszkania.

Kupujący miał być inwestorem i co rzadkie był gotów kupić nieruchomość bez jej oglądania. Wszystko opierało się na deklaracjach i zaufaniu do pośredniczki, która jak się później okazało nie miała wcześniejszego doświadczenia we współpracy z tym klientem i nie przeprowadziła jego realnej weryfikacji.

Mimo to pojawiła się oferta na poziomie 1,9 mln zł i silna presja na szybkie zamknięcie transakcji.

Weryfikacja klienta to nie formalność

To właśnie na tym etapie ujawnia się kluczowa różnica w podejściu do pracy.

W WESTATE weryfikacja klienta nie jest dodatkiem do procesu, jest jego fundamentem. Brak sprawdzenia kupującego, jego wiarygodności i realnych możliwości finansowych może bezpośrednio narazić sprzedającego na poważne konsekwencje.

W tej sytuacji, mimo udziału agentki z rozpoznawalnej warszawskiej agencji, taka weryfikacja nie została przeprowadzona.

Zespół WESTATE zachował czujność.

Decyzja, która zabezpieczyła klientkę

Kluczowy moment przyszedł przy umowie przedwstępnej. Kupujący nalegał na wpis roszczenia do Księgi Wieczystej. To standardowa procedura, ale tylko przy sprawdzonym kliencie.

W tej sytuacji, po wnikliwej i pilnej analizie sprawy, Melania Saramonowicz i Kaja Ligęza podjęły stanowczą decyzję o wprowadzeniu dodatkowego zabezpieczenia, które w sposób skuteczny zabezpieczyło interesy klientki.

Warunkiem zgody na wpis było udzielenie pełnomocnictwa, które pozwala sprzedającej wykreślić roszczenie, jeśli transakcja nie dojdzie do skutku.

Dokument został podpisany i zdeponowany u notariusza. Jak się później okazało była to decyzja kluczowa.

Kupujący znika

Po podpisaniu aktu kupujący poinformował, że wykonał przelew. Środki jednak nie dotarły. Następnie przestał odbierać telefony i całkowicie zerwał kontakt. Transakcja upadła.

W tym momencie stało się jasne, że brak wcześniejszej weryfikacji klienta po stronie współpracującej agentki mógł narazić sprzedającą na bardzo poważne skutki.

Co mogło się wydarzyć

Gdyby wpis do Księgi Wieczystej został dokonany bez zabezpieczenia, nieruchomość mogłaby zostać skutecznie zablokowana.

Co więcej, taka sytuacja otwierałaby pole do poważnych nadużyć. Istniałoby ryzyko celowego blokowania transakcji w celu wywarcia presji na sprzedającą, próby wymuszenia zmiany warunków umowy, a nawet działań o charakterze wyłudzenia – np. poprzez dochodzenie nienależnych roszczeń czy przeciąganie procedur dla osiągnięcia korzyści finansowej.

W praktyce oznacza to miesiące, a często lata postępowań sądowych i brak możliwości sprzedaży. To realne ryzyko, które w tej sytuacji zostało wyeliminowane wyłącznie dzięki czujności i odpowiednim decyzjom po stronie WESTATE.

„Bezpieczeństwo zaczyna się od właściwych pytań”

Jak podkreśla Kaja Ligęza, współwłaścicielka WESTATE Żoliborz, kluczowe w tej sytuacji było nie tempo działania, ale umiejętność zatrzymania się i oceny ryzyka.

„W tej branży bardzo łatwo ulec presji szybkiej transakcji. Natomiast naszym obowiązkiem jest zadanie sobie pytania, czy ta transakcja jest bezpieczna. Jeśli pojawiają się wątpliwości, trzeba działać inaczej niż standardowo. I właśnie to robimy” mówi.

Sprzedaż to nie tylko znalezienie kupca

Historia z ul. Francuskiej pokazuje jedno. W nieruchomościach nie zawsze wygrywa ten, kto działa najszybciej. Wygrywa ten, kto potrafi przewidzieć konsekwencje.

Dlatego w WESTATE tak dużą wagę przykładamy do weryfikacji klientów, analizy ryzyk i zabezpieczania interesów naszych klientów na każdym etapie procesu.

Jeśli planujesz sprzedaż nieruchomości i zależy Ci nie tylko na cenie, ale przede wszystkim na bezpieczeństwie, warto pracować z zespołem, który wie, gdzie mogą pojawić się problemy zanim jeszcze się pojawią.

Artykuł sponsorowany

GALLERYWARSAW

Portal o sztuce, modzie i rzemieślniczych outsiderach, zgłębiający najciekawsze zjawiska na scenie twórczej. Łączy współczesne trendy z klasyką, przenikając kulturę wysokiej sztuki z nurtami alternatywnymi. Portal oferuje artykuły, wywiady i relacje z wystaw, promując niezależnych artystów o wyjątkowych stylach i podejściu do tworzenia – od awangardowych obrazów po ręcznie szyte buty.

Wiadomości

Polecane

Szukasz pomysłu na świąteczny odpoczynek? Wybierz się na spacer po warszawskiej...

0
Kolorowe tulipany Jarosława Koziary, rzeźby Marka Sułka na Placu Konesera, a także wiosenna atmosfera wśród ceglanej architektury. Centrum Praskie Koneser ponownie zaprasza mieszkańców Warszawy...
×