Rynek wnętrz premium w Polsce dojrzewa szybciej, niż mogłoby się wydawać. O tym, dlaczego jakość wykończenia realnie wpływa na wartość nieruchomości, jak zmieniają się oczekiwania inwestorów i klientów oraz czy model „pod klucz” ma szansę stać się standardem, opowiada Piotr Kurleto jr., Wiceprezes Maxfliz, w rozmowie z Tomaszem Reichem. Maxfliz działa na rynku od 30 lat. Jak na przestrzeni tego czasu zmienił się profil działalności firmy i na czym dziś koncentrujecie się najmocniej?
Zaczynaliśmy jako firma handlowa, wyspecjalizowana w sprzedaży płytek ceramicznych importowanych głównie z Hiszpanii i Włoch. Był to prosty model oparty na szybkiej transakcji. Dziś Maxfliz funkcjonuje zupełnie inaczej. Jesteśmy kompleksowym brandem wnętrzarskim, który łączy produkt, projekt, wykonawstwo i koordynację całego procesu.
Naszym celem nie jest już sama sprzedaż, lecz dostarczenie spójnego i przewidywalnego doświadczenia w wyposażaniu wnętrz, od koncepcji po gotową realizację. Kompleksowość w naszym rozumieniu to nie suma produktów. To przejęcie odpowiedzialności za cały proces – od pierwszej rozmowy z klientem, przez projekt koncepcyjny i techniczny, dobór materiałów, logistykę, aż po koordynację ekip wykonawczych i finalne oddanie wnętrza.
Jakie typy wnętrz dominują dziś w Waszych realizacjach?
Największy udział wciąż mają wnętrza mieszkalne, jednak granica między nimi a wnętrzami komercyjnymi, zwłaszcza hotelowymi i apartamentowymi, wyraźnie się zaciera. Klienci podróżują więcej, są lepiej wyedukowani i oczekują wyższego standardu przestrzeni, także w obiektach noclegowych.
Standard hotelowy coraz częściej zbliża się do standardu apartamentów prywatnych. Dzięki temu realizujemy zarówno projekty mieszkaniowe, jak i inwestycje z sektora HoReCa. W mniejszym stopniu działamy w obszarze biurowym, naszym głównym polem pozostają wnętrza prywatne i hotelowe. Na swoim koncie mamy współpracę z luksusowymi, dużymi brandami np. Grupą Belmonte, Bachleda Luxury Hotel, AC Hotel by Marriott czy Heron Live Hotel.
Ponadczasowość czy trendy, co dziś realnie wygrywa w projektowaniu wnętrz?
Ponadczasowość. Trendy są ważne, ale najlepiej sprawdzają się jako uzupełnienie, a nie fundament projektu. Elementy stałe, takie jak podłogi, ściany czy zabudowy, powinny opierać się na neutralnych i trwałych rozwiązaniach materiałowych.
Trendy warto wprowadzać poprzez elementy łatwe do wymiany, takie jak meble ruchome, oświetlenie czy dodatki. To pozwala zachować świeżość wnętrza bez konieczności kosztownej ingerencji po kilku latach.
Jakie materiały najlepiej sprawdzają się w długiej perspektywie, szczególnie w projektach deweloperskich?
W długim horyzoncie zawsze wygrywa jakość. W częściach wspólnych standardem są płytki ceramiczne, ale kluczowe jest to, jakie produkty zostaną wybrane. Pracujemy wyłącznie na materiałach pierwszego gatunku, rektyfikowanych, o wysokiej jakości nadruku i odporności na intensywną eksploatację.
Dopłata kilkudziesięciu złotych do metra kwadratowego często decyduje o tym, czy przestrzeń po kilku latach nadal wygląda reprezentacyjnie. Coraz więcej inwestycji celuje dziś w segment premium i to widać w decyzjach materiałowych, choć negocjacje cenowe pozostają naturalnym elementem rynku.
Jak zmieniły się oczekiwania klientów w ostatnich latach?
Klienci są dziś znacznie bardziej świadomi i wymagający. Coraz rzadziej akceptują niejasne wyceny czy obietnice, które nie mają pokrycia w realiach realizacyjnych. Transparentność budżetu i harmonogramu od samego początku stała się absolutnym standardem.
Proces wyposażania wnętrz jest złożony i angażuje wiele podmiotów, dlatego kluczowe są zaufanie, dobra komunikacja oraz jakość obsługi, także po zakończeniu inwestycji.
Jakie są największe wyzwania przy realizacjach hoteli i aparthoteli w modelu pod klucz?
Największym wyzwaniem pozostaje koordynacja ludzi i procesów. To projekty wielowątkowe, wymagające synchronizacji dostawców, wykonawców i harmonogramów. Drugim istotnym problemem jest dyscyplina budżetowa.
Często w trakcie realizacji pojawiają się próby redukcji kosztów, które bezpośrednio wpływają na jakość efektu końcowego. Tymczasem inwestor płaci architektowi nie za wizualizację, lecz za projekt możliwy do rzetelnej realizacji.
Czy model „pod klucz” ma szansę stać się standardem na polskim rynku?
Ten model już się rozwija, zarówno w mieszkaniówce, jak i w sektorze PRS. Deweloperzy coraz częściej rozważają sprzedaż mieszkań z gotowymi kuchniami i łazienkami. Barierą pozostają jednak przyzwyczajenia klientów oraz ostrożność inwestorów w zakresie dodatkowych kosztów.
W segmencie premium, w przedziale 2–5 milionów złotych, takich realizacji będzie coraz więcej. Natomiast w segmencie luksusowym nadal dominować będą projekty indywidualne, realizowane pod konkretnego klienta.
Co dziś najbardziej wyróżnia Maxfliz jako partnera inwestycyjnego?
Transparentność, elastyczność i bardzo szerokie zaplecze produktowe. Dysponujemy rozbudowaną ofertą marek dostępnych bezpośrednio od producentów, co usprawnia logistykę, negocjacje i obsługę posprzedażową.
Równolegle rozwijamy własne zespoły projektowe i techniczne. Nasi architekci i koordynatorzy realnie nadzorują realizacje na budowie, co ma kluczowe znaczenie przy dużych inwestycjach. Naszą silną przewagą jest doświadczenie oraz kompleksowość w realizacji inwestycji. Zdejmujemy ciężar z inwestora, bazujemy na sprawdzonych, ale innowacyjnych rozwiązaniach i mamy partnerskie podejście.
Na czym polega realna wartość pracy architektów Maxfliz?
Architekt nie jest dziś tylko twórcą koncepcji wizualnej. Jego rola obejmuje cały proces, od funkcjonalnego zaprojektowania wnętrza w ramach budżetu, po wsparcie realizacyjne. Największym wyzwaniem pozostaje przełożenie estetycznej wizji na rzeczywistość bez utraty jakości.
Czy klienci premium podejmują decyzje bardziej emocjonalnie czy racjonalnie?
Zdecydowanie racjonalnie. Emocje pojawiają się na etapie inspiracji, natomiast przy kosztorysie dominuje chłodna kalkulacja. Wnętrza są dziś postrzegane jako inwestycja, a nie impulsywny zakup.
Jak ocenia Pan dojrzałość polskiego rynku wnętrzarskiego?
Standard wykończenia wnętrz w Polsce jest bardzo wysoki, często wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Polscy wykonawcy i producenci wykonali w ostatnich latach ogromny skok jakościowy. Coraz rzadziej sięgamy po zagraniczne marki wyłącznie ze względu na metkę.
Na koniec, czy Polacy coraz chętniej inwestują w jakość swojego otoczenia?
Społeczeństwo się bogaci, jednak wciąż większą wagę przykładamy do dóbr widocznych na zewnątrz niż do jakości przestrzeni, w której żyjemy. Tymczasem prawdziwy luksus opiera się na komforcie, spokoju i jakości codziennego doświadczenia. I tego podejścia wciąż się uczymy.
Dlaczego warto realizować inwestycje z Maxfliz? Poznaj założenia współpracy: www.maxfliz.pl/inwestycje-maxfliz
Materiał Partnerski














