Dziś Warszawa pożegnała Wandę Traczyk-Stawską – osobę wyjątkową, uczestniczkę Powstania Warszawskiego, psycholożkę i nauczycielkę, strażniczkę pamięci, Honorową Obywatelkę Warszawy. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli rodzina, prezydent stolicy, marszałek Senatu, Powstańcy oraz mieszkańcy Warszawy.
Wanda Traczyk-Stawska pseudonim „Pączek” zmarła 18 sierpnia. Miała 99 lat. Wolność i godność ludzka były filarami jej życia i to te wartości ukształtowały jej życie, prowadząc drogą harcerki Szarych Szeregów, żołnierza AK, uczestniczki Powstania Warszawskiego, nauczycielki i działaczki społecznej. Była to droga, którą Pani Wanda wykorzystywała do wołania o pokój na świecie oraz do pielęgnowania pamięci o Powstaniu Warszawskim.
Po raz ostatni przemówiła publicznie niespełna miesiąc temu do uczestników uroczystości na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli. To dzięki jej staraniom udało się utworzyć tę największą wojenną nekropolię stolicy. Spoczęło tutaj ponad 100 tys. osób, w większości cywilnych ofiar Powstania. Choć nie mogła być osobiście na uroczystościach to z ekranu zwróciła się do uczestników: –Chcę prosić wszystkich Warszawiaków, którzy teraz w tym mieście mieszkają: nie zapominajcie o nas. Nie zapominajcie o tym, żeśmy kochali to miasto tak jak chcielibyśmy, żebyście wy kochali”.

Uroczystości pogrzebowe
Pożegnanie Wandy Traczyk-Stawskiej odbyło się w kościele Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. To miejsce symboliczne dla bohaterki Powstania Warszawskiego. W sierpniu 1944 roku jako łączniczka-strzelec w Oddziale Osłonowym Wojskowych Zakładów Wydawniczych uczestniczyła w ciężkich walkach o tę świątynię.
Dziś 82 lata później Wandę Traczyk- Stawską żegnali rodzina, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Powstańcy, mieszkańcy Warszawy. Liturgii przewodniczył arcybiskup senior diecezji warszawskiej Kazimierz Nycz, homilię wygłosił abp Adrian Galbas.

Prezydent Rafał Trzaskowski powiedział: – To zawsze jest bardzo trudny moment, kiedy żegnamy przyjaciół, kogoś tak bliskiego. A pani Wanda miała w sobie coś niesamowitego – była bliska zarówno dla tych, którzy dobrze ją znali, ale była też bliska dla tych, których spotkała tylko raz i była też bliska dla tych, których nigdy nie spotkała.
Prezydent zauważył także, że pani Wanda zawsze robiła to o czym mówiła. – Mówić jest łatwo trudniej jest to zrobić. Mówić w bohaterstwie jest łatwiej niż być bohaterem, mówić o solidarności jest dużo łatwiej niż być solidarnym, mówić o miłości w dużo łatwiej niż po prostu kochać innych. A pani Wanda kochała wszystkich i wszystkim pomagała.
Na zakończenie Prezydent Warszawy zapewnił, że tak jak Wanda Traczyk-Stawska strzegła pamięci o Powstańcach Warszawskich i o cywilnych ofiarach sierpniowego zrywu tak Warszawa i jej mieszkańcy dalej będą troszczyć się o te przekazy, wspomnienia. – Pozostanie na zawsze w naszej pamięci i w DNA naszego miasta – dodał Rafał Trzaskowski
Podczas dzisiejszych uroczystości list od prezydenta Karola Nawrockiego odczytał Wojciech Kolarski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Z kolei marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska przypomniała, że Pani Wanda wiele mówiła o godności człowieka, o wolności, o solidarności. – Mówiłaś zawsze, że lepiej szukać przyjaciół niż wrogów. Mówiłaś bardzo dużo o dzieciach i o wychowanych. To była Twoja misja, bo przecież Powstanie to 63 dni, a Twoje bardzo długie życie każdego dnia było wypełnieniem tej misji, żeby Polska była dobrym pięknym krajem, żeby dzieci były szczęśliwe, żebyśmy byli jednością, żebyśmy widzieli w sobie to, co dobre. I bardzo często zastanawiałam się, jak to jest, że taka drobna, delikatna kobieta miała w sobie tak wielką siłę i moc. Dodatkowo pani Wanda świetnie odróżniała kłamstwo od prawdy, świetnie wiedziała, co jest dobre, co jest złe. Nigdy na zło się nie godziła i chyba dlatego potrafiła dokonywać wielkich rzeczy – wspominała Małgorzata Kidawa-Błońska.

W imieniu Powstańców Warszawskich Wandę Traczyk-Stawską pożegnał Prezes Związku Powstańców Warszawskich Janusz Maksymowicz. – Wando, Warszawa będzie o Tobie pamiętać. Będziemy pamiętać my, Twoi towarzysze broni. I wierzymy, że będą pamiętać także ci, którym tak bardzo chciałaś przekazać nasze świadectwo.
O bezcennym czasie spędzanym z babcią, jaj wskazówkach, ciekawości świata i wspomnieniach mówiła wnuczka Nina Kuran.
Po tej części uroczystości nastąpiło odprowadzenie do grobu rodzinnego na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul. Młynarskiej, gdzie duchowni różnych obrządków odmówili modlitwę międzywyznaniową. W imieniu rodziny zmarłą pożegnał jej syn Paweł Stawski.
Pożegnanie na Placu Krasińskich
Jeszcze dziś o godz. 19.00 na Placu Krasińskich zaplanowanospecjalne wydarzenie poświęcone Wandzie Traczyk-Stawskiej. Mieszkańcy stolicy i przyjaciele spotkają się, by wspólnie oddać jej hołd.Głównym punktem wieczoru będzie projekcja filmu „Wanda. Ostatnia z oddziału”, opowiadającego o życiu i wojennych doświadczeniach zmarłej bohaterki. Organizatorzy zadbali o możliwość osobistego pożegnania uczestniczki Powstania Warszawskiego. Będzie można zapalić znicz przy fotografii pani Wandy lub pod pomnikiem Powstania Warszawskiego. Wyłożona zostanie także księga pamiątkowa, w której każdy będzie mógł zostawić kilka słów wdzięczności, wspomnienie lub osobistą refleksję.
Wanda Traczyk-Stawka – wyjątkowa obywatelka Warszawy
Była osobą niezwykłą – członkiem Szarych Szeregów, żołnierzem Armii Krajowej i uczestniczka Powstania Warszawskiego. Była przykładem osoby, która swoją wiedzą, siłą charakteru i zaangażowaniem realnie wpływała na innych i pozostawiła po sobie ważne dziedzictwo. Brała czynny udział w sprawach ważnych społecznie.
Wanda Traczyk-Stawska działała na rzecz godnego upamiętnienia pochowanych ponad 100 tysięcy cywilów i żołnierzy na Cmentarzu Powstańców Warszawy. Była wieloletnią przewodniczącą Społecznego Komitetu Cmentarza. Doprowadziła również do powstania tam Izby Pamięci. Uratowała to miejsce przed zapomnieniem i zaniedbaniem.
Każdego roku, podczas obchodów Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska swoim przesłaniem z Cmentarza Powstańców Warszawy docierała do setek osób. Apelowała o godną pamięć dla poległych żołnierzy i zamordowanej ludności cywilnej. Wzywała również do zakończenia kłótni i wspólne dbanie o ojczyznę.
Jej przemówienia chwytały za serce i skłaniały do zadumy i przemyśleń. Pochylała się również nad dobrem dzieci i kładła duży nacisk na edukację.








