Warszawski Szpital Południowy wypowiedział umowy lekarzowi Dawidowi Kacprzykowi, który pełnił funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zwrócił się jednocześnie do rady nadzorczej spółki o odwołanie członkini zarządu i dyrektorki ds. medycznych dr Agaty Kusz-Rynkun. Jak poinformował stołeczny ratusz, decyzje są efektem częściowych ustaleń trwającego audytu dotyczącego organizacji pracy na SOR.
„W wyniku częściowych ustaleń szpital wypowiedział umowy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem. Szpital przygotowuje także zawiadomienie o podejrzeniu oszustwa” – przekazał Urząd m.st. Warszawy.
Według informacji ratusza, przeprowadzany audyt wykazał nieprawidłowości związane z procesem zatwierdzania dyżurów lekarza na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W związku z tym prezydent Warszawy wystąpił do rady nadzorczej Warszawskiego Szpitala Południowego o odwołanie dr Agaty Kusz-Rynkun z funkcji członka zarządu oraz dyrektora ds. medycznych.
Jak podkreślono w komunikacie miasta, do obowiązków dyrektora ds. medycznych należało m.in. zapewnienie prawidłowego funkcjonowania pionu lekarskiego oraz nadzór nad udzielaniem świadczeń zdrowotnych. Częściowy audyt miał wykazać nieprawidłowości w procesie zatwierdzania dyżurów Dawida Kacprzyka oraz akceptowania dokumentów rozliczeniowych przedstawianych przez lekarza.
Sprawa stała się głośna po publikacjach dotyczących oświadczenia majątkowego 28-letniego lekarza i radnego dzielnicy Ursus. Z dokumentu wynika, że w 2025 roku osiągnął dochód przekraczający 1,7 mln zł, z czego około 1,6 mln zł miało pochodzić z pracy w Warszawskim Szpitalu Południowym.

Według danych przedstawionych przez szpital, Kacprzyk miał przepracować w 2025 roku na SOR i w nocnej opiece medycznej łącznie 3976 godzin. Media zwracały uwagę na skalę wykazywanego czasu pracy, wskazując jednocześnie, że lekarz wykonywał także obowiązki w innych placówkach medycznych oraz pełnił funkcję samorządową.
Portal Zero.pl opublikował również informacje dotyczące możliwych nieprawidłowości związanych z realizacją dyżurów przez lekarza. Ratusz poinformował jednak, że nie prowadzi postępowania dotyczącego pojawiających się w przestrzeni publicznej doniesień o przyjmowaniu wybranych pacjentów poza kolejnością. Jak wyjaśniono, urzędnicy nie mają uprawnień do wglądu w dokumentację medyczną ani kompetencji do oceny zasadności udzielania świadczeń zdrowotnych w konkretnych przypadkach.
Władze miasta podkreślają, że audyt ma charakter częściowy i nadal trwa. Rada nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego ma zająć się sprawą podczas najbliższego posiedzenia.
Do czasu nadania depeszy nie udało się uzyskać stanowiska Dawida Kacprzyka w sprawie ustaleń audytu oraz decyzji o wypowiedzeniu umów.
Kacprzyk był radnym dzielnicy Ursus związanym z Koalicją Obywatelską. W ostatnich dniach poinformowano o jego rezygnacji z działalności w klubie KO.








