Sejm zatwierdził kluczową poprawkę Senatu do nowelizacji specustawy mieszkaniowej, znoszącą ogólnopolski obowiązek zapewnienia minimalnej liczby miejsc parkingowych przy inwestycjach realizowanych na podstawie tzw. „lex deweloper”. Zmiany wywołały ożywioną debatę między zwolennikami deregulacji a obrońcami ładu przestrzennego.
Podczas piątkowego głosowania Sejm przyjął jedną z najważniejszych poprawek Senatu do ustawy mieszkaniowej. Nowelizacja usuwa przepis zobowiązujący inwestorów do zapewnienia co najmniej 1,5 miejsca parkingowego na każde nowe mieszkanie budowane w ramach specustawy. Oznacza to, że od teraz to samorządy będą decydować o lokalnych standardach parkingowych.
Decyzja ta kończy kilkumiesięczne napięcia wokół rządowego projektu, który w swojej pierwotnej wersji zakładał znacznie większą swobodę dla gmin. Obowiązkowy współczynnik parkingowy został wprowadzony dopiero na etapie prac sejmowych, wywołując protesty środowisk deweloperskich.

Zwolennicy zmian podkreślają, że sztywne wymogi parkingowe ograniczały inwestycje, podnosiły koszty budowy i utrudniały zagospodarowanie terenów w centrach miast. – Brak konieczności budowania dużych parkingów to szansa na więcej zieleni, lepsze planowanie osiedli i niższe ceny mieszkań – mówi Zofia Grzesiak z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Z drugiej strony, część urbanistów i samorządowców przestrzega przed ryzykiem braku odpowiedniej infrastruktury.
Sejm odrzucił pozostałe propozycje Senatu, w tym możliwość wykupu mieszkań społecznych po 15 latach przez mieszkańców małych gmin. Rząd argumentował, że takie rozwiązanie mogłoby zagrozić stabilności finansowej towarzystw budownictwa społecznego. Nowelizacja trafi teraz do podpisu Prezydenta. Jeśli Andrzej Duda ją zatwierdzi, nowe przepisy wejdą w życie jeszcze w sierpniu. Samorządy będą musiały zrewidować swoje strategie planistyczne i wprowadzić lokalne normy parkingowe dla inwestycji realizowanych w trybie „lex deweloper”.
Decyzja Sejmu oznacza większą elastyczność dla inwestorów i samorządów, ale jednocześnie przenosi na władze lokalne odpowiedzialność za zapewnienie odpowiedniej infrastruktury. To pierwszy raz od lat, kiedy ustawodawca zdecydował się wycofać z narzucania ogólnokrajowych standardów urbanistycznych w zakresie parkowania.








