Rewitalizacja, jakiej jeszcze nie było. Budynek Flare już niedługo będzie błyszczeć w Warszawie

Na temat inwestycji Flare rozmawiamy z Tomaszem Janiszewskim, głównym projektantem biura BJK Architekci, który przygotował projekt nowej odsłony budynku. Flare to inwestycja dewelopera Archicom SA, który stworzył nową linię luksusowych apartamentów pod marką Archicom Collection.

NW: Inwestycja Flare nie jest typowym zadaniem dla projektanta, prawda?

TJ: To bez wątpienia jeden z ciekawszych projektów, przede wszystkim dlatego, że nie zaczynaliśmy od zera. Budynek już istniał, a naszym celem nie było jego zniszczenie czy wyburzenie. Od początku myśleliśmy więc o rewitalizacji istniejącego budynku. Nadaliśmy mu nową funkcję, nowe wnętrze i zupełnie nowy wygląd. 

NW: Jaka była pierwsza myśl, gdy zobaczył Pan ten budynek? „Ojej, ile tu będzie pracy” czy raczej „Wow, ile możliwości”?

TJ: Myślę, że i jedno, i drugie przyszło do głowy (śmiech). Wiedziałem, że budynek ma całkowicie zmienić swój wygląd. W założeniach poprzedniego właściciela miał to być budynek biurowy i w takim kierunku był projektowany. Wraz z nowym rozdaniem w wykonaniu Archicom Collection, naszym zadaniem było zmienić jego przeznaczenie na luksusowy apartamentowiec. W to trzeba było włożyć dużo wysiłku. Ale od razu widziałem olbrzymie atuty – ścisłe centrum, dzięki czemu z wielkich okien będzie można cieszyć się fantastyczną panoramą miasta z widokiem na nowoczesne wieżowce czy Pałac Kultury i Nauki. Absolutnie wyjątkowa lokalizacja dla przyszłych właścicieli.

NW: Z perspektywy architekta – czy taki projekt pod rewitalizację był trudniejszy z uwagi na ograniczenia, czy prostszy, ponieważ część pracy była już wykonana?

TJ: Pod względem formalnym z pewnością było łatwiej. Budynek posiadał ważne pozwolenie na budowę, a jego bryła była już gotowa. Nie traktowaliśmy tego jako ograniczenia, choć oczywiście pewne trudności się pojawiły. Należało zrobić specjalną inwentaryzację, zastanowić się, jak spełnić zamierzenia inwestora, Archicom Collection. Można powiedzieć, że w 80% praca była już wykonana, ale to pozostałe 20% miało decydować o ostatecznym charakterze i wyglądzie inwestycji. Kluczowa część była więc ciągle przed nami.

NW: Zacznijmy zatem od początku. Jak Flare będzie się prezentować z zewnątrz?

TJ: Do nowego projektu szukaliśmy takiego koloru elewacji, który subtelnie wpisze budynek w otoczenie, a jednocześnie zachowa estetyczny i przyjazny charakter. Najbardziej trafiony wydawał się kolor zbliżony do ceglastego, z uwagi na to, że stanowi łagodny balans między czerwienią a bielą okolicznych budynków. Byliśmy zdeterminowani, by odcień był idealny, dlatego stworzono go specjalnie pod nas, wyłącznie pod tę inwestycję. Zaproponowany kolor będzie podkreślał prestiż tej lokalizacji, a jednocześnie pozostawał w dobrej relacji z otoczeniem. Zresztą duże znaczenie ma tutaj materiał. 

NW: Czyli?

TJ: Materiałem elewacji będzie lastryko, czyli specjalny beton architektoniczny, we wspomnianym spersonalizowanym kolorze. W powierzchnię wtopiono białą mariannę – polski marmur – która delikatnie połyskuje w promieniach słońca. Dzięki doskonałej ekspozycji budynku od strony południowej efekt ten będzie widoczny niemal przez cały dzień. Trudno o trafniejszą nazwę niż „Flare”, która świetnie oddaje grę światła i energię, jaką emanuje ten projekt.

NW: Co jeszcze będzie wyróżniać inwestycję z zewnątrz?

TJ: Na pewno okna. Są ogromne, mają 2 metry wysokości, a oryginalnie miały być jeszcze wyższe, od podłogi do sufitu, zgodnie ze standardem nowoczesnych biur. Jednak pod cele mieszkaniowe musieliśmy to zaprojektować inaczej.

NW: Dlaczego?

TJ: By zapewnić mieszkańcom komfort. Duże okno zapewnia wspaniały widok, ale równie ważne jest poczucie prywatności i bezpieczeństwa we własnym mieszkaniu. Dlatego trzeba było podjąć decyzję o podwyższeniu parapetów, dzięki czemu z zewnątrz – nawet przy braku zasłon czy rolet – nie będzie widać odsłoniętego wnętrza. Zaproponowaliśmy wysokość 50 centymetrów. Takie parapety będzie można swobodnie zagospodarować na siedziska.  Dzięki temu rozwiązaniu zachowujemy atut dużych przeszkleń, a jednocześnie zapewniamy mieszkańcom pełen komfort i intymność.

NW: Przechodząc do wnętrza – czy jest się czego obawiać pod względem trwałości konstrukcji? Budynek stał przez wiele lat…

TJ: Absolutnie nie. Nie mamy takich obaw. Wchodząc na teren budowy, przeprowadziliśmy szeroko zakrojone prace porządkowe. Sprawdziliśmy trwałość i wykończenie obecnych elementów – to solidna konstrukcja. A cała reszta jest nowa, włącznie z elementami elewacji, wieńcami, układem pomieszczeń. 

NW: Czyli będzie „premium”?

TJ: Jak najbardziej.  Atutem projektu jest jego lokalizacja – samo serce Warszawy. To świetna wiadomość dla osób poszukujących apartamentów w Śródmieściu. Projekt sprawi, że apartamenty będą miały swój charakter. Dodaliśmy loggie, zmieniliśmy też miejsce wejścia do budynku – teraz będzie znajdować się ono od strony ulicy Grzybowskiej, co podniesie rangę inwestycji. Wejście będzie podwyższone, dwukondygnacyjne, dzięki czemu już od przekroczenia progu Flare będzie można poczuć prawdziwy luksus. 

NW: Słyszeliśmy, że ten luksus odnajdziemy także w samych mieszkaniach i to… od razu?

TJ: Dokładnie tak, Archicom Collection realizuje tę inwestycję w standardzie „pod klucz”, co daje mieszkańcom dużą wygodę – lokale nie są odbierane w stanie deweloperskim, lecz będzie można wybrać spośród gotowych aranżacji i wprowadzić się od razu do w pełni wykończonego mieszkania.

NW: Inwestycja nie wydaje się duża. Czy udało zapewnić się różnorodność pod względem wielkości? 

TJ: Najmniejsze mieszkanie w inwestycji ma powierzchnię 35 m², natomiast największy apartament przekracza 120 m². Istnieje również możliwość połączenia dwóch mniejszych lokali, dzięki czemu można uzyskać jeszcze bardziej przestronne i funkcjonalne wnętrza. To rozwiązanie cieszy się dużą popularnością wśród rodzin – zwłaszcza tych z dziećmi. Często wybierane są dwa sąsiadujące mieszkania ze wspólną ścianą, które można w prosty sposób połączyć, pozostawiając dwoje drzwi lub jedno z nich zasłaniając. To bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie.

NW: Wydaje się dość skomplikowane…

TJ: Wydaje się. [śmiech] Samo łączenie mieszkań jest technicznie proste, choć zależy oczywiście od konstrukcji budynku, w szczególności od tego, czy ściana między lokalami jest nośna. Jeśli nie jest, wykonanie połączenia jest łatwe i mało inwazyjne. Najlepiej jednak zaplanować takie rozwiązanie już na etapie budowy, gdy prace adaptacyjne są najprostsze do wykonania. Ze strony formalnej, każdy z lokali posiada oczywiście osobną księgę wieczystą, więc elastyczność jest zachowana. A to idealna opcja dla osób, które planują mieszkać w jednym miejscu przez dłuższy czas, na przykład do momentu, gdy dzieci opuszczą dom rodzinny. Wtedy jedno z mieszkań można bez problemu sprzedać albo przeznaczyć na wynajem.

NW: No właśnie, dla kogo przeznaczona jest ta inwestycja? Czy dla rodzin z dziećmi, osób pracujących w centrum, czy też ceniących sobie miejskie, dynamiczne życie? 

To idealna lokalizacja dla wszystkich osób pracujących w centrum Warszawy. Bliskość wszystkich miejskich udogodnień sprawia, że wszystko jest w zasięgu kilkuminutowego spaceru, a dodatkowo w pobliżu znajdują się metro, tramwaje i autobusy. Flare oferuje szeroki wybór mieszkań odpowiadających na różne potrzeby, w tym znajdują się kompaktowe lokale idealne dla singli lub osób, które w tygodniu pracują w stolicy, a weekendy spędzają w domu rodzinnym. Budynek ma butikowy charakter – nie tworzy zespołu wielu bloków, lecz wyróżnia się elegancją i dopracowaniem w każdym detalu. Dzięki przemyślanemu układowi przestrzennemu i wysokiej jakości wykończenia jest to po prostu miejsce, w którym dobrze się mieszka.

NW: A czy budynek wyposażony jest w rozwiązania smart? 

TJ: Tak, zastosowaliśmy szereg nowoczesnych rozwiązań mających na celu podniesienie komfortu mieszkańców. Są to między innymi okna z powłokami przeciwsłonecznymi – nie są to standardowe przeszklenia, lecz szyby o specjalnych właściwościach, które ograniczają nagrzewanie się wnętrz, co ma szczególne znaczenie ze względu na ekspozycję budynku i duży rozmiar okien.

Instalacje teletechniczne i systemy komunikacyjne, w tym domofony, wykonano w standardzie premium, odpowiadającym wysokim wymaganiom Archicom Collection. Mieszkania są też przygotowane pod system „smart home”, co umożliwia łatwe wdrożenie nowoczesnych technologii do sterowania oświetleniem, ogrzewaniem czy roletami. Dodatkowo w wybranych lokalach przewidziano możliwość instalacji klimatyzacji. 

NW: Czyli deklaruje pan, że będzie się tam przyjemnie żyło?

TJ: Taką mam nadzieję! Ważne z perspektywy kupującego jest to, że wprowadzi się do „gotowej” okolicy, która dzięki rewitalizacji Flare będzie jeszcze piękniejsza i funkcjonalna. Od wschodu apartamentowca na pewno powstanie kawiarnia. Z tej strony budynek graniczy również z parkiem, dlatego dwukondygnacyjna przestrzeń gastronomiczna będzie miała znakomite warunki do działalności. Park, który sąsiaduje z inwestycją przejdzie rewitalizację, na tym odcinku będzie też przebudowywana ulica Grzybowska. To dość wyjątkowe położenie w centrum miasta, skoro park od inwestycji oddziela jedynie 1,5-metrowy chodnik. To teren miejski, gdzie zieleń zostanie dodatkowo uporządkowana, pojawi się więcej ławek, a być może także dodatkowe oświetlenie. Myślę, że życie we Flare naprawdę będzie przyjemne.

Artykuł sponsorowany

GALLERYWARSAW

Portal o sztuce, modzie i rzemieślniczych outsiderach, zgłębiający najciekawsze zjawiska na scenie twórczej. Łączy współczesne trendy z klasyką, przenikając kulturę wysokiej sztuki z nurtami alternatywnymi. Portal oferuje artykuły, wywiady i relacje z wystaw, promując niezależnych artystów o wyjątkowych stylach i podejściu do tworzenia – od awangardowych obrazów po ręcznie szyte buty.

Wiadomości

Polecane

Ferie w Centrum Praskim Koneser. Kultowe lodowisko, warsztaty i zimowa atmosfera...

0
Jedno z najbardziej klimatycznych lodowisk w mieście, warsztaty kulinarne, bajkowy świat Pana Kleksa czy pierwsze w Polsce miasteczko zawodowe dla dzieci. Centrum Praskie Koneser...
×