To koniec miejsca, które przez lata współtworzyło klimat śródmiejskiej Warszawy. Warmut przy ul. Marszałkowskiej 45 kończy działalność. W pożegnalnym komunikacie zespół lokalu podsumował osiem lat działalności słowami: „8 lat. Tysiące spotkań, niezliczone toasty…”. Informacja zasmuciła wielu stałych gości, dla których Warmut był czymś więcej niż barem czy restauracją – był miejscem spotkań i symbolem miejskiego stylu życia.
Warmut otworzył się w 2018 roku jako pierwszy w Warszawie – i jeden z pierwszych w Polsce – lokal poświęcony kulturze wermutu. To właśnie tutaj wielu mieszkańców stolicy po raz pierwszy odkryło ten trunek w klasycznych i autorskich koktajlach. Z czasem miejsce stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych adresów na gastronomicznej mapie miasta, przyciągając zarówno warszawiaków, jak i turystów.

Na popularność Warmutu wpływała nie tylko oferta koktajli i autorska kuchnia, ale przede wszystkim jego wyjątkowa przestrzeń. Wnętrze łączyło industrialny charakter z elementami warszawskiej historii i sztuki ulicznej. Gości witał bar wykonany z wyposażenia ponadstuletniej apteki, ściany zdobiły prace uznanych artystów street artu, a pod sufitem zawisła ogromna makieta Warszawy – jedna z najbardziej fotografowanych i „instagramowych” instalacji w stołecznej gastronomii. Dla wielu gości była obowiązkowym kadrem podczas wizyty i jednym z symboli lokalu.

Warmut był również częścią większego konceptu przy Marszałkowskiej 45. Oprócz restauracji działała tu przestrzeń Berlin – miejsce koncertów, imprez klubowych, wydarzeń kulturalnych i spotkań, które przez lata przyciągało miłośników alternatywnej sceny Warszawy. Dzięki temu cały kompleks żył od rana do późnych godzin nocnych, stając się jednym z najważniejszych punktów na mapie miejskiego życia.
Lokal odegrał istotną rolę w rozwoju gastronomicznej sceny Śródmieścia. Pokazał, że autorski koncept z wyrazistą tożsamością może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w mieście. Przez osiem lat Warmut był świadkiem tysięcy spotkań, randek, imprez i rozmów, a dla wielu mieszkańców stanowił naturalny punkt na mapie Warszawy.








