Minister sportu Jakub Rutnicki poinformował w poniedziałek na Stadionie Narodowym, że rząd rozpoczyna prace nad kandydaturą Polski do organizacji letnich igrzysk olimpijskich w 2040 lub 2044 roku. Projekt ma być oparty na „Strategii Rozwoju Polskiego Sportu 2040”, która – jak zapowiedziano – stanie się fundamentem wieloletniego procesu przygotowań.
Rutnicki podkreślił, że igrzyska nie są celem samym w sobie, lecz mają być „ukoronowaniem szerokiej zmiany”, której efektem będzie wzrost aktywności sportowej Polaków. „Igrzyska w Polsce są możliwe, ale muszą być wspólnym projektem ponad podziałami politycznymi, akceptowanym przez całe środowisko sportowe i polityczne” – zaznaczył minister.
Liderem projektu ma być Warszawa. Prezydent miasta Rafał Trzaskowski ocenił, że kandydatura stolicy to „olbrzymia szansa i projekt cywilizacyjny o dużym znaczeniu symbolicznym”. Wskazał, że rok 2044, jedna z możliwych dat olimpijskich, zbiega się ze stuleciem wybuchu Powstania Warszawskiego. „Sto lat po łunach pożarów nad zniszczonym miastem zapalilibyśmy znicz w bezpiecznej i silnej Europie” – powiedział.

Trzaskowski zwrócił uwagę, że ubieganie się o igrzyska mogłoby przyspieszyć kluczowe inwestycje, w tym budowę czwartej linii metra. Zaznaczył, że współpraca z rządem jest konieczna, aby powstały areny sportowe najwyższej rangi.
W prace nad projektem zaangażować mają się także inne miasta. Jak poinformował wiceminister sportu Piotr Borys, wzorem igrzysk w Paryżu z 2024 roku, planowane jest powołanie grupy współgospodarzy spośród dużych ośrodków regionalnych, takich jak Gdańsk, Poznań, Rzeszów, Wrocław czy Kraków. Będą one mogły organizować część zawodów oraz przygotować centra pobytowe dla sportowców.
Poparcie dla kandydatury wyraziła także Maja Włoszczowska, dwukrotna wicemistrzyni olimpijska i członkini Komisji Zawodniczej MKOl. Jej zdaniem Polska jest gotowa do podjęcia rywalizacji o organizację igrzysk, jednak proces będzie wieloletni i wymagający pełnego zaangażowania rządu, samorządów oraz sektora prywatnego. Podkreśliła, że najważniejszym elementem powinno być „dziedzictwo społeczne”, czyli ponowne rozpalenie w Polakach potrzeby aktywności sportowej. „Igrzyska mają być wisienką na torcie szerokiego projektu krajowego” – oceniła.
Prace nad rządową strategią rozwoju sportu mają zakończyć się w czerwcu 2026 r., a rozmowy z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim zaczynają się już w przyszłym roku. O organizację igrzysk w latach 2040–2044 ubiegają się również m.in. Niemcy, Indie, Katar i Egipt.








