Blisko czterech na dziesięciu mieszkańców województwa przyznaje, że mieszka tam, gdzie mieszka, głównie z powodów finansowych, choć niemal połowa deklaruje silne przywiązanie do swojego regionu. Jednocześnie wśród warszawiaków rośnie gotowość do zmian – co czwarty rozważa przeprowadzkę na wieś, a co trzeci myśli o wyjeździe za granicę.
Ponad 5,5 mln osób mieszka w województwie mazowieckim, które pozostaje największym regionem w Polsce. Jak wynika z raportu „To my. Lokalnie 2026”, sytuacja finansowa coraz częściej wpływa na decyzje dotyczące miejsca zamieszkania.
Z badania wynika, że 37 proc. mieszkańców województwa przyznaje, iż mieszka tam, gdzie mieszka, głównie dlatego, że nie stać ich na przeprowadzkę do miasta lub regionu, w którym woleliby żyć. Jednocześnie 44 proc. respondentów deklaruje, że nie wyobraża sobie mieszkać gdzie indziej.
Autorzy raportu wskazują, że decyzje mieszkaniowe coraz rzadziej wynikają wyłącznie z preferencji, a coraz częściej są kompromisem pomiędzy kosztami życia, sytuacją na rynku pracy i dostępnością mieszkań.
Według danych dotyczących budżetów gospodarstw domowych, przeciętne miesięczne wydatki na osobę w regionie wynoszą ok. 2155 zł, przy dochodzie rozporządzalnym na poziomie ok. 3632 zł. Wydatki rosną szybciej niż dochody, co ogranicza możliwości zmiany miejsca zamieszkania.

Wśród mieszkańców Warszawy widoczna jest jednocześnie większa mobilność. Co czwarty badany rozważa przeprowadzkę na wieś, a co trzeci myśli o wyjeździe za granicę.
Eksperci podkreślają, że rosnące koszty życia mogą w najbliższych latach wpływać na dalsze zmiany migracyjne w regionie oraz na sytuację na rynku nieruchomości.
Przeprowadzamy się najczęściej w związku z pracą
Z badania Nieruchomosci-online.pl oraz Instytutu Rozwoju Miast i Regionów wynika też, że mieszkańcom najczęściej doskwiera trudna sytuacja na lokalnym rynku pracy. Ten problem dotyczy najbardziej takich województw jak świętokrzyskie oraz warmińsko-mazurskie.
– Nie dziwi więc, że nasze skłonności do przeprowadzki mają zdecydowanie najczęściej związek z zatrudnieniem. Przemieszczamy się, aby znaleźć pierwszą pracę, aby
znaleźć lepszą pracę i w konsekwencji poprawić swoją sytuację materialną. Wśród ponad 3,5 tys. wypowiedzi, które zebraliśmy od mieszkańców wszystkich regionów, słowo praca/zatrudnienie pojawiło się spontanicznie aż 552 razy – dodaje Anna Zachara-Widła.
W konsekwencji, wysoki odsetek badanych przyznaje, że gdyby mieli zapewnioną lepszą pracę, chętnie przeprowadziliby się do innego miasta. Taka opinia najmocniej wybrzmiewa wśród mieszkańców województwa świętokrzyskiego (49%) i lubuskiego (44%). Lepsza praca najrzadziej motywatorem do przeprowadzki jest natomiast na Podlasiu (27%).
– Z badania wyłania się też inny ważny wniosek. W swoich regionach jesteśmy zwykle mocno przywiązani do rodziny, miejsca czy nieruchomości, ale zdecydowanie najmniej do obecnego miejsca pracy – deklaruje to 31% badanych. Czyli to myślenie o pracy, o szukaniu jej w innym miejscu, jest głównie kalkulacją potrzeb i poziomu życia, a mniej czymś, do czego chcemy się przywiązywać. To trochę zmiana dotychczasowego paradygmatu i priorytetów, jakie sobie stawialiśmy – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w Nieruchomosci-online.pl.
Praca uruchamia mobilność, ale więzi trzymają nas w miejscu
Jak mówi Hanna Milewska-Wilk, ekspertka ds. mieszkalnictwa i lokalnych rynków nieruchomości w Instytucie Rozwoju Miast i Regionów, badanie pokazuje kilka ciekawych trendów i otwiera nowe pola badań.
– Z jednej strony badani deklarują, że ze względu na pracę są gotowi daleko się przemieszczać, czasami nawet za granicę. Ale jednocześnie bardzo cenią miejsca, w których mieszkają, ze względu na powiązania rodzinne i przyjaciół. Uwagę zwraca też to, że duże miasta nie są już dla wielu magnesem – chcemy zieleni, ciszy, chociaż jednak ważna jest dla nas bliskość usług – mówi ekspertka.
– Możliwości przeprowadzki oceniane są przez pryzmat cen nieruchomości jako niskie, ale powstają pytania. Czy oznacza to sprzedaż jednej nieruchomości i kupno innej, czy jednak zostaje miejsce na powrót? Czy przeprowadzka za pracą to korzystanie z najmu, czy kupowanie mieszkania w większym mieście, ale bez sprzedaży rodzinnego, odziedziczonego domu? Czy małe miasta są rzeczywiście mało atrakcyjne, czy jednak są bezpieczną bazą i miejscem powrotu, choćby na wakacje lub urlop u zagranicznego pracodawcy? Pytań jest wiele. Jeśli tylko zaczniemy realizować nasze zamierzenia przeprowadzkowe, czeka nas ciekawy czas na rynku nieruchomości – dodaje Hanna Milewska-Wilk.








