Dedykowany Opiekun Najmu Rentli znalazł sposób, by właścicielka otrzymywała o 200 zł miesięcznie więcej, a najemczyni nadal płaciła tyle samo. Skąd wzięły się dodatkowe pieniądze, skoro czynsz ani drgnął?
Mieszkanie pasowało, ale miejsce postojowe było zbędne
Warszawska kawalerka pani Ewy była pod opieką Rentli. Ola chciała ją wynająć, ale w ofercie było też miejsce postojowe. Dla osoby z samochodem byłby to atut, jednak Ola auta nie miała i nie chciała płacić za coś, z czego nie zamierzała korzystać.
Poprosiła więc o obniżenie czynszu o 200 zł miesięcznie, a pani Ewa przystała na tę propozycję. Ola wprowadziła się do kawalerki, natomiast miejsce postojowe pozostało puste.
Można było uznać, że temat jest zamknięty. Po pewnym czasie pani Ewa wróciła jednak do kwestii tych 200 zł…
Każda patrzyła na te same 200 zł inaczej
Właścicielka chciała uzyskiwać wyższy przychód z wynajmu mieszkania. Ola z kolei nie widziała powodu, by płacić więcej, skoro jej sytuacja się nie zmieniła: nadal nie miała samochodu i nie korzystała z miejsca postojowego.
Łatwo było sprowadzić tę sprawę do negocjacji, w których jedna ze stron musi odpuścić. Opiekun mógł po prostu przekazać prośbę właścicielki najemczyni, położyć się brzuchem do góry i czekać na odpowiedź, ale… no, właśnie – to nie przybliżyłoby żadnej z kobiet do rozwiązania!
W zarządzaniu najmem chodzi o coś więcej niż tylko przekazywanie wiadomości. Opiekun zwrócił uwagę na prosty szczegół: właścicielka chciała otrzymywać więcej, ale przecież te pieniądze nie musiały pochodzić od Oli!
Dlaczego w zarządzaniu najmem tak ważna jest kreatywność.
Dedykowany Opiekun Najmu z Rentli przedstawił najemczyni dwa warianty: albo rozmawiamy o wyższym czynszu albo dziewczyna znajdzie kogoś, kto wynajmie samo miejsce za 200 zł miesięcznie. Dzięki drugiemu rozwiązaniu opłata za kawalerkę mogła pozostać bez zmian.
To zmieniło sens całej rozmowy. Ola nie musiała przekonywać właścicielki, że miejsce jest jej zbędne — wystarczyło znaleźć osobę, której rzeczywiście się przyda! Najemczyni dostrzegła w tym własną korzyść i sama sprawnie znalazła chętnego.
W ten sposób osoba, która nie chciała płacić więcej, pomogła więc właścicielce więcej zarabiać. Nie dlatego, że zmieniła zdanie w sprawie podwyżki, tylko dlatego, że otrzymała propozycję korzystną także dla siebie!
Właścicielka dostała rozwiązanie – a nie kolejne zadanie!
Znalezienie zainteresowanej osoby było ważnym krokiem, ale nie końcem sprawy. Trzeba było jeszcze dopiąć ustalenia oraz zorganizować umowę na wynajem miejsca postojowego, czym zajął się oczywiście Dedykowany Opiekun Najmu Rentli.
Właścicielka mieszkania Pani Ewa nie musiała szukać kandydata, prowadzić rozmów z najemczynią, przygotowywać osobnej umowy na miejsce parkingowe ani pilnować, czy w ogóle sprawa posuwa się do przodu. Od pierwszej propozycji aż po wynajęcie miejsca organizacją zajmował się Opiekun, a właścicielka nie dostała nowej listy spraw do załatwienia.
„Na tym właśnie, na takich szczegółach, polega profesjonalna obsługą najmu mieszkania. Nie wystarczy powiedzieć właścicielowi, co można zrobić. Trzeba jeszcze zdjąć z niego całą pracę, która się z tym wiąże” — mówi Nikodem Brochocki, Dedykowany Opiekun Najmu Rentli, który zajmował się sprawą.
Miejsce zaczęło przynosić 200 zł miesięcznie, co przy pełnych 12 miesiącach wynajmu daje 2400 zł dodatkowego przychodu. Ola zachowała dotychczasowy czynsz, a pani Ewa uzyskała wyższe wpływy bez zajmowania się obsługą kolejnego najemcy.

Wynajem to, przede wszystkim, ludzie
Nie każdą różnicę zdań da się pogodzić równie łatwo. Ta historia pokazuje jednak, że dbanie o przychód właściciela nie musi oznaczać pomijania potrzeb osoby, dla której wynajęte mieszkanie jest domem.
Dlatego w Rentli stawiamy na Dedykowanych Opiekunów Najmu — osoby, które znają mieszkanie, rozumieją oczekiwania właściciela i pozostają w kontakcie z lokatorem. Dbanie o nieruchomość jak o własną oznacza dla nas również uważność na takie szczegóły, nawet jeśli na początku nie wyglądają na wielką sprawę.
Pani Ewa nie potrzebowała większego przelewu od Oli. Potrzebowała kogoś, kto spojrzy na sytuację szerzej i dopilnuje, żeby dobry pomysł nie skończył się na rozmowie.
Dla zachowania prywatności imiona bohaterów opisanej historii zostały zmienione.
Artykuł sponsorowany








