Do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy wpłynęła interpelacja radnej Melanii Łuczak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. W piśmie skierowanym do prezydenta Rafała Trzaskowskiego zwróciła uwagę na rosnący problem grillowania w miejskich parkach oraz brak jednolitych regulaminów, które regulowałyby tę kwestię na terenie całej Warszawy. Radna wprost wskazuje, że sytuacja jest nie do zaakceptowania i domaga się zmian. Pole Mokotowskie zmaga się z plagą grillowania w weekendy, co wzbudza rosnące niezadowolenie wśród mieszkańców.
„Parki to nie wędzarnie”
W interpelacji czytamy, że mieszkańcy coraz częściej skarżą się na zadymienie parków miejskich, szczególnie wiosną i latem. Dym z masowo rozstawianych grillów uniemożliwia korzystanie z przestrzeni publicznej w inny sposób – przeszkadza spacerowiczom, osobom starszym, rodzinom z dziećmi, a także mieszkańcom okolicznych domów.
– Stężenie dymu nie pozwala już na użytkowanie parku w jakikolwiek inny sposób. Zapachem grilla przesiąkają mieszkania, a w parkach pozostawiana jest sterta śmieci – pisze radna Łuczak.

Podkreśla przy tym, że parki mają przede wszystkim służyć wypoczynkowi na świeżym powietrzu, a nie być miejscem do masowego grillowania.
Różne parki, różne zasady
Radna przywołała dwa konkretne przypadki. W Ogrodzie Krasińskich obowiązuje wyraźny zakaz grillowania, zapisany w regulaminie: „w celu zapewnienia porządku, bezpieczeństwa życia i zdrowia na obszarze Ogrodu zabrania się palenia ognisk, grillowania oraz używania materiałów pirotechnicznych i szkodliwych substancji chemicznych”.

Tymczasem w Parku Górczewska, mimo licznych skarg mieszkańców, Zarząd Dzielnicy Bemowo stwierdził, że nie ma podstaw prawnych do wprowadzenia takiego zakazu. W odpowiedzi na interpelację urzędnicy tłumaczyli, że polskie prawo nie reguluje wprost kwestii grillowania w parkach miejskich (poza terenami leśnymi), a uchwała rady miasta nie może wprowadzać przepisów z sankcjami, jeśli nie ma wyraźnej delegacji ustawowej.
Potrzeba ujednolicenia przepisów
Melania Łuczak apeluje o ujednolicenie regulaminów parków i ogrodów podlegających jednostkom miejskim. Jej zdaniem, obecna sytuacja jest nie tylko nieczytelna, ale i niesprawiedliwa wobec mieszkańców różnych dzielnic. Zwraca się z pytaniem: skoro w Ogrodzie Krasińskich można wprowadzić zakaz grillowania, dlaczego nie można tego samego zrobić w innych warszawskich parkach?
– Oczekuję wyjaśnienia podstawy prawnej, na której oparto zakaz w Ogrodzie Krasińskich oraz przedstawienia propozycji systemowego rozwiązania problemu w skali całego miasta – podkreśla radna.
Warszawa między grillem a zielenią
Grillowanie w miejskich przestrzeniach to temat, który wciąż budzi emocje. Jedni widzą w tym formę rekreacji i integracji, inni – źródło uciążliwości i zanieczyszczenia. W niektórych miastach wyznaczono specjalne miejsca do grillowania – takie rozwiązanie w Warszawie funkcjonuje np. na bulwarach wiślanych.
Czy Warszawa zdecyduje się na podobne rozwiązania w parkach, czy raczej pójdzie w kierunku całkowitego zakazu? Odpowiedź na interpelację może zainicjować szeroką dyskusję nad przyszłością wspólnej przestrzeni miejskiej i jej regulaminami.








