Zniszczone trawniki, ślady ciężkiego sprzętu na historycznych terenach zielonych oraz zniszczone przez uczestników imprezy pałacowych toalet — to efekty kontrowersyjnego wydarzenia techno „Circoloco”, które odbyło się w weekend na terenie Pałac w Wilanowie. Mieszkańcy okolicy skarżyli się również na bardzo głośny hałas słyszalny w wielu częściach Warszawy.
Po zakończeniu imprezy w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia rozjeżdżonych fragmentów trawników i kolein pozostawionych przez pojazdy techniczne obsługujące wydarzenie. Krytycy organizacji koncertu wskazują, że ciężki sprzęt poruszał się po zabytkowych terenach zielonych należących do historycznego założenia pałacowo-ogrodowego.
Wśród zarzutów pojawiły się także informacje o udostępnieniu uczestnikom części infrastruktury sanitarnej znajdującej się na terenie pałacu. Internauci publikowali relacje sugerujące, że goście wydarzenia korzystali z toalet w zabytkowym obiekcie, co dodatkowo wywołało falę komentarzy dotyczących sposobu wykorzystania rezydencji króla Jana III Sobieskiego do organizacji masowej imprezy klubowej.

Organizatorem wydarzenia była Awake Events, firma specjalizująca się w dużych wydarzeniach muzycznych i koncertach sceny elektronicznej. Partnerem wydarzenia była marka Circoloco — znany na świecie cykl imprez techno wywodzący się z Ibizy i związany z klubem DC10.
Kontrowersje dodatkowo podgrzała obecność influencerów i celebrytów relacjonujących imprezę w mediach społecznościowych. Wśród uczestników wymieniano m.in. Maffashion, Dawid Woliński oraz Karolina Gilon.
Po fali krytyki do sprawy odniosła się Maffashion. Influencerka napisała w mediach społecznościowych, że impreza odbywała się legalnie i posiadała wymagane zgody, jednak przyznała, że nie była świadoma wszystkich kontrowersji związanych m.in. z wpływem wydarzenia na zwierzęta i rezerwat przyrody.
„Czy poszłabym na ten festiwal raz jeszcze? Nie. Przepraszam, że swoją osobą, pośrednio przyczyniłam się do promocji” — napisała influencerka.
Wpis został udostępniony przez Karolina Korwin Piotrowska, która otwarcie krytykowała organizację wydarzenia. Dziennikarka publikowała zdjęcia zniszczeń oraz apelowała o wyjaśnienie okoliczności wydania zgody na imprezę.
„Ważne, by dojść do tego, kto wydał pozwolenie na to. Do tego, z waszych wiadomości, mam coraz ‘ciekawszy’ obraz tej imprezy” — napisała Korwin Piotrowska. W kolejnym wpisie pytała: „Kto pozwolił, za ile, czy z kimś to konsultował”.
Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie podkreślało wcześniej w oficjalnym komunikacie, że nie było organizatorem imprezy, a jedynie udostępniło teren wydarzenia. Placówka zapewniała przed koncertem, że infrastruktura techniczna miała być „całkowicie nieinwazyjna”, a wszystkie elementy sceniczne montowane były bez ingerencji w zabytkową substancję obiektu.
Do niedzieli nie opublikowano oficjalnego raportu dotyczącego ewentualnych zniszczeń ani oceny konserwatorskiej po wydarzeniu. Nie ma także potwierdzenia trwałych uszkodzeń samego pałacu.
Wydarzenie odbyło się za zgodą Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz po uzyskaniu wymaganych pozwoleń administracyjnych. Warszawski ratusz informował wcześniej, że po uzupełnieniu dokumentacji organizator spełnił formalne wymogi niezbędne do przeprowadzenia imprezy masowej.
Sprawa wywołała szeroką debatę dotyczącą organizacji dużych wydarzeń muzycznych na terenach zabytkowych oraz granic komercyjnego wykorzystywania historycznych obiektów kultury.








