Istniejąca granica pomiędzy dwoma światami – współczesnej zabudowy mieszkaniowej a historycznej tkanki miejskiej, została wytworzona sztucznie przez układ komunikacyjny. Część historyczną zamieszkuje grupa o ukonstytuowanej tożsamości lokalnej, przywiązana do miejsca. Powstająca zabudowa mieszkaniowa, wzdłuż ul. Rydygiera, skupia przede wszystkim osoby młode, dynamiczne poszukujące swojego miejsca w przestrzeni.
Obecnie oba te „plemiona” ograniczają się do swoich osiedli, przedzielonych rzeką pędzących samochodów. Okazji i pretekstów do interakcji jest niewiele. Wykształcenie klasycznych ulic, z ciągami usługowymi, na których starzy i nowi mieszkańcy mogliby się spotykać jest trudne. Stary Żoliborz posiada małą liczbę lokali użytkowych w parterach budynków. Sytuację pogarsza bliskość dużego centrum handlowego oraz niska jakość istniejących przestrzeni publicznych (zaniedbana zieleń, place funkcjonujące jako skrzyżowania, parkingi).
teoria W książce „Ku formie otwartej” w części, będącej wywiadem rzeką Joanny Mytkowskiej z Oskarem Hansenem, Hansen przytacza przykład analogicznej sytuacji, sugerując rozwiązanie. „Pod Bergen zostały zbudowane bloki (…), a obok były wille. I oczywiście ci w blokach czuli się niedobrze, bo tamci w luksusowych willach, a biedacy w blokach. On zmienił tę sytuację (…) W jaki sposób to zrobił? Po prostu zorganizował przestrzeń zewnętrzną tak bogatą, że ci z willi zaczęli przychodzić do tych z bloków.” Jan Gehl w książce „Życie między budynkami” zaleca kształtowanie przestrzeni publicznych tak, aby stały się miejscem spotkań, podobnie jak w teorii Place Making, według której przyjazna przestrzeń publiczna powinna być zaprojektowana zgodnie z następującymi założeniami:
– projektowana z zachowaniem ludzkiej, przyjaznej skali,
– świadomość efektu krawędzi – Christopher Alexander „…jeśli zawiedzie krawędź, przestrzeń nigdy nie będzie ożywiona” tj. bez podcieni, zadrzewień i usług w parterach przestrzeń publiczna pozostaje martwa,
– aranżacja przestrzeni przyjaznej dla pieszych – uspokojenie ruchu, poprawa dostępności, ciągłość przestrzeni publicznych, płynne przechodzenie z jednego wnętrza do drugiego, miejsca sprzyjające zatrzymaniu się, dające możliwość obserwacji miejskiego życia,
– tworzenie miejsc ogniskujących kontakty – otwieranie przestrzeni w przeciwieństwie do tworzenia centrów handlowych, egalitarność usług oraz wydarzeń: sztuka, bazary, targi okolicznościowe.
grupa docelowa Mieszkańcy starej i nowej części Żoliborza.
remedium Plac Grunwaldzki w wyniku działań projektowych powinien stać się atrakcyjną przestrzenią publiczną, będącą miejscem spotkań, punktem łączącym stary i nowy Żoliborz. Zgodnie z praktyką Svena Hantloya oraz teorią Jana Ghela na placu należy zlokalizować element skupiający dopasowany skalą do całości założenia, może on przybrać postać budynku ikony lub obiektu sztuki. W przypadku Placu Grunwaldzkiego zaproponowano, w punkcie zamknięcia osi biegnącej od Cytadeli, zorganizowanie miejsca interakcji społecznych, spotkań opartego na formach przestrzennych, nawiązujących do instalacji Roberta Morrisa „Bodyspacemotionthings”, wzbogaconego o elementy „skate pool”. Autorzy projektu podjęli decyzje o uhonorowaniu historycznego założenia, nie poprzez monumentalne, ale martwe, założenie pomnikowe, a za pomocą kreacji tętniącego życiem miejsca. Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej, zwany pomnikiem Hallerczyków, pozostał w pierwotnej lokalizacji. Przedpole przed pomnikiem przybrało formę schodów terenowych. Wytworzenie we wschodniej części Placu Grunwaldzkiego, zwartej zabudowy, z założeniem przeznaczenia arkadowych parterów na lokale usługowe, częściowo dedykowane instytucjom publicznym, ożywi projektowane
miejsce. Budynki, wzdłuż półkolistej linii zabudowy, nawiązującej do projektu placu z 1922 roku, zostały zdefiniowane jako obiekty o funkcji usługowej. Pomiędzy nasyp alei Jana Pawła II i ulicę L. Rydygiera, zachowując i uzupełniając istniejący drzewostan, wkomponowano park, który jest bezpośrednio dostępny z Placu Grunwaldzkiego przez przejścia bramowe. Część parteru budynku, na działce przed Instytutem Chemii Przemysłowej, przeznaczono na publiczne przedszkole. Obecny, drobny handel w przestrzeni Placu Grunwaldzkiego odnajdzie w swoją, nową lokalizację w uporządkowanym ciągu spacerowym wzdłuż linii tramwajowej, w ulicy W. Broniewskiego. Cykliczne okolicznościowe wydarzenia – bazary, targi, w zieleńcu wzdłuż ulicy W. Broniewskiego, lokale usługowe, kawiarnie i miejsca spotkań na Placu Grunwaldzkim, lokale usługowe w nowej zabudowie wzdłuż ulicy Rydygiera i na placu Czesława Niemena stworzą oś funkcjonalną, wokół której zbuduje się życie towarzyskie i kulturalne dzielnicy.
rozwiązania komunikacyjne Ograniczenie funkcji ulicy W. Broniewskiego osiągnięto poprzez odgięcie jezdni, przeprowadzenie jej za zabudowaną ścianą placu, kształtem nawiązującą do przedwojennego projektu, jak również poprzez zwężenie jej do jednego pasa ruchu w każdym kierunku. Wzdłuż jezdni ulicy W. Broniewskiego, w kierunku Placu Grunwaldzkiego, przewidziano prostopadłe miejsca postojowe. Północną jezdnię alei Wojska Polskiego połączono z projektowanym fragmentem ulicę W. Broniewskiego. Ulicę ks. J. Popiełuszki zwężono w każdym kierunku do jednego pasa ruchu dla samochodów, ścieżki rowerowej i pasa postojowego. Zarówno aleja Jana Pawła II, jaki i ulica ks. J. Popiełuszki, w formie jednego pasa ruchu na kierunek, została wtopiona w posadzkę placu. Przebieg trasy tramwajowej w ulicy W. Broniewskiego pozostał bez zmian, na której pozostały także przystanek w pobliżu planowanego parku. W przestrzeni samego placu wspólne przystanki, tramwajowo-autobusowe, zorganizowano w miejscu rozgałęzienia linii tramwajowych. Siatką połączeń autobusowych objęto ulicę L. Rydygiera. W koncepcji zaproponowano połączenie ulicy L. Rydygiera z Wybrzeżem Gdyńskim przez ulicę R. Krajewskiego, zakładając wykonanie odcinka za wiaduktem żoliborskim, wyprowadzające ruch ku Wisłostradzie.





