Napięcia w rejonie Zatoki Perskiej wpływają na decyzje inwestorów i skłaniają ich do większej ostrożności oraz dywersyfikacji portfeli. W rozmowie z Tomaszem Reichem Rafał Kula, prezes NOHO Investment, podkreśla, że w okresach niepewności rośnie znaczenie rynków stabilnych i przewidywalnych, takich jak Polska, która coraz częściej postrzegana jest jako atrakcyjna alternatywa dla kapitału z Dubaju.
Jak konflikt w rejonie Zatoki Perskiej wpływa na poziom ryzyka postrzeganego przez
inwestorów z Dubaju?
Każdy okres napięć geopolitycznych ma swoje konsekwencje. W przypadku nieruchomości luksusowych takich jak NOHO, widzimy, że klient, który planował ulokować swój kapitał w tamtym rejonie wstrzymuje się z decyzją, analizuje rozwój wydarzeń, oszacowuje poziom ryzyka. Klient, który zainwestował już w nieruchomości np. w Dubaju zaczyna podejmować kroki, które mogą mu pozwolić się z nich wycofać i zdecydowanie wstrzymuje się od nabywania kolejnych. Co za tym idzie, Polska w świadomości potencjalnych nabywców staje sie krajem jeszcze bardziej stabilnym, przewidywalnym i bezpiecznym, co może świadczyć o tym, że ulokowany w Dubaju może do nas “wrócić”.

W jaki sposób napięcia geopolityczne przekładają się na zmianę kierunków lokowania
kapitału przez inwestorów z Dubaju?
Podobnie jak w poprzednim pytaniu, możemy wypowiedzieć się wyłącznie na podstawie obserwacji zachowań naszych klientów. Zauważamy, że w okresach podwyższonej niepewności szukają oni przewidywalności, transparentności oraz możliwości ulokowania aktywów na stabilnym rynku.
Jak Europa funkcjonuje jako alternatywa inwestycyjna dla kapitału z Dubaju w
obecnych warunkach?
W takich sytuacjach kraje jak Polska stają się bardzo bezpieczną alternatywą dla kapitału z krajów, w których sytuacja geopolityczna jest niepewna. Nabywcy doceniają Polskę, ponieważ łączy skalę, rozwój i wciąż relatywnie duży potencjał wzrostu. Wśród jej atutów wskazują również przejrzystość procesu inwestycyjnego, jakość infrastruktury oraz
możliwość budowania portfela w dojrzałych ośrodkach miejskich.

Z czego wynika rosnące zainteresowanie inwestorów z Dubaju rynkiem nieruchomości w Mediolanie oraz na ile podobny trend widoczny jest w Warszawie?
NOHO ONE to najbardziej prestiżowa inwestycja w Europie, oferująca styl życia, jakiego dotąd nikt nie proponował. Dlatego nie widzimy potrzeby porównywania tego projektu do Mediolanu ani do żadnego innego europejskiego ośrodka. Zainteresowanie naszym produktem jest nadal bardzo wysokie, co pokazuje potencjał w pozyskaniu nabywców spoza kraju.
Jak na tle Mediolanu postrzegana jest Warszawa jako kierunek inwestycyjny dla kapitału z Bliskiego Wschodu?
Patrzymy na to przede wszystkim z perspektywy naszej działalności i naszych klientów. Warszawa jest natomiast miastem o ogromnym potencjale, które przyciąga skalą rozwoju, jakością realizowanych projektów i rosnącym znaczeniem na mapie europejskich metropolii. A to wszystko powoduje, że jest miastem atrakcyjnym dla zagranicznych inwestorów.
Jakie czynniki wzmacniają lub ograniczają napływ inwestorów z Dubaju do Warszawy?
Segment nieruchomości luksusowych w Polsce się stale rozwija, rośnie świadomość klientów czym powinno być dobro luksusowe, a NOHO podnosi poprzeczkę dla całego rynku. Prezentując nasz projekt NOHO ONE w tamtym rejonie (oczywiście przed obecną sytuacją geopolityczną) spotkaliśmy się wręcz z niedowierzaniem, że tak jakościowe inwestycje powstają w Polsce. Napływ kapitału zagranicznego to kwestia świadomości, że rynek Polski nie tylko dorównuje, ale wyprzedza jakością inne rynki.

W jaki sposób projekty premium takie jak NOHO ONE są pozycjonowane w oczach
inwestorów zagranicznych?
NOHO ONE to jedyny taki projekt w Polsce i w Europie – o wyjątkowej skali, jakości i adresie, który osadza go w długoterminowej wizji rozwoju Warszawy. Ze względu na brak porównywalnej inwestycji, największe uznanie widzimy przede wszystkim wśród naszych rodzimych klientów. Oczywiście klienci z zagranicy również decydują się na zakup, jednak stanowią oni mniejszą część nabywców.
Na ile NOHO ONE może pełnić funkcję aktywa inwestycyjnego w porównaniu z
rynkiem w Zatoce Perskiej?
Nie można porównywać tych dwóch rynków wprost, ponieważ mają one inne uwarunkowania i inne profile inwestorów. Z naszej perspektywy NOHO ONE jest przede wszystkim wysokiej jakości aktywem w Polsce – kraju, w który warto inwestować długoterminowo, ponieważ konsekwentnie buduje swoją pozycję i który w opinii międzynarodowych inwestorów nazywany jest nowym gospodarczym motorem napędowym Europy.
Jak zmienia się profil inwestora z Dubaju w kontekście dywersyfikacji geograficznej portfela?
Nie jest to pytanie, na które możemy odpowiedzieć, ponieważ nie dotyczy bezpośrednio naszej działalności.
W jakim stopniu obserwowany jest przepływ lub powrót kapitału z Dubaju do Polski?
Jest za wcześnie, aby ocenić skalę tego procesu, ale z pewnością wielu inwestorów przemodeluje swoje strategie inwestycyjne.
Jak kursy walut oraz różnice stóp procentowych wpływają na atrakcyjność inwestowania w Polsce z perspektywy inwestorów z ZEA?
Możemy odnieść się do tego pytania z perspektywy inwestorów zagranicznych ogółem, nie wyłącznie z ZEA. Są to czynniki, które wpływają na opłacalność wejścia i sposób kalkulacji inwestycji, ale z perspektywy dewelopera premium nie są one jedynym ani najważniejszym kryterium. W segmencie, w którym operujemy, kluczowe pozostają jakość projektu lokalizacja, wiarygodność partnera oraz długoterminowa wartość aktywa. Dlatego przy inwestycjach takich jak NOHO ONE rozmowa częściej dotyczy strategicznego ulokowania kapitału niż krótkoterminowych parametrów finansowych.
Rozmawiał Tomasz Reich








