Decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do rejestru zabytków został wpisany budynek dawnego Centralnego Domu Handlowego Dom Książki „Universus”, zlokalizowany przy ul. Belwederskiej 20/22 w Warszawie. To ważny krok w ochronie dziedzictwa architektonicznego stolicy, a zarazem symboliczne uhonorowanie jednej z najwybitniejszych późnych realizacji modernizmu powojennego w Polsce.
Historia „Universusa” sięga początku lat 70. XX wieku, gdy pierwotnie planowano budowę Pawilonu Wystawowego ZSRR przy ul. Świętokrzyskiej. Za pierwszą wersję projektu odpowiadał architekt Leszek Sołonowicz, we współpracy z Januszem Pukaczewskim i Jerzym Semeniukiem oraz inżynierami Wiktorem Humięckim i Ryszardem Piekarskim. Ostatecznie lokalizację zmieniono – nowy budynek miał stanąć u zbiegu ulic Belwederskiej i Gagarina, już z przeznaczeniem na Dom Książki. Projekt powierzono Miejskiemu Biuru Projektów „Progrim”, a decyzję o budowie zatwierdzono pod koniec 1974 roku.
Prace budowlane rozpoczęto w 1975 roku, z planowanym terminem zakończenia w lipcu 1977. W rzeczywistości inwestycję oddano do użytku dopiero w 1980 roku, a oficjalne otwarcie największego w Polsce lokalu Domu Książki miało miejsce 16 stycznia 1981 roku.

Modernistyczna wizja i brutalistyczna forma
Za finalny projekt odpowiadał zespół pod kierownictwem Leszka Sołonowicza (główny projektant), przy współpracy z architektami Ryszardem Lisiewiczem i Arkadiuszem Sitarskim (bryła budynku), artystą plastykiem Włodzimierzem Karczmarzykiem (wnętrza) oraz inżynierami: Wiktorem Humięckim, Zbigniewem Lupą i Janem Laskowskim.

Budynek „Universusa” uznawany jest za jedno z największych osiągnięć projektowych Leszka Sołonowicza, obok tak ważnych realizacji jak hotel Victoria czy Studencki Dom Kultury „Stodoła”. Obiekt zdobył uznanie już na etapie projektowym – w 1975 roku nagrodzono go prestiżowym wyróżnieniem „Sześcian roku”, a po otwarciu – tytułem „Mister Warszawy 1980”.

Architektura obiektu wpisuje się w późny nurt modernizmu, z wyraźnymi wpływami brutalizmu. Jego monumentalna, geometryczna bryła, surowa forma i świadomy brak ozdobników to cechy charakterystyczne dla światowych trendów lat 70. – jednak w Warszawie pozostały zjawiskiem jednostkowym. „Universus” nie ma bezpośrednich odpowiedników w architekturze stołecznej, co czyni go szczególnie cennym dziedzictwem.
Od Domu Książki do studiów postprodukcyjnych
W latach 90. XX wieku, wraz z likwidacją przedsiębiorstwa Dom Książki, budynek został przejęty przez prywatnego inwestora. Przez kolejne dekady obiekt ulegał przekształceniom – dostosowywano go do potrzeb nowych najemców, prowadząc liczne modernizacje i adaptacje. Obecnie mieści się tam zespół studiów postprodukcji dźwięku i obrazu.

Ochrona dziedzictwa i zamknięcie epoki
Wpis do rejestru zabytków potwierdza wyjątkową wartość „Universusa” – zarówno pod względem artystycznym, jak i historycznym. To nie tylko reprezentant powojennego modernizmu i polskiej interpretacji brutalizmu, lecz także świadectwo zamkniętej już epoki: socjalistycznego budownictwa usługowego, opartego na ambicjach artystycznych i funkcjonalnych.
Dzięki decyzji konserwatorskiej ten unikatowy przykład architektury późnego PRL-u będzie chroniony, a jego historia i walory pozostaną żywe w przestrzeni Warszawy.
Fot. WUOZ w Warszawie








