Pod hasłem „odtworzenia szklanej fasady” Domy Towarowe Centrum prowadzą prace, których efekt coraz bardziej przypomina przygotowanie wielkoformatowego nośnika reklamowego LED. Tymczasem powierzchnia reklamowa The View jest już sprzedawana, a jej miesięczna wartość przekracza 600 tys. zł. Czy urząd miasta i PINB zostały wprowadzone w błąd co do rzeczywistego celu inwestycji? lipcu media informowały o wniosku DTC dotyczącym „odtworzenia szklanej fasady” budynku Wars i Sawa, od strony Rotundy. We wrześniu rozpoczęły się prace budowlane. Najnowsze zdjęcia z inwestycji rodzą jednak poważne pytania o ich rzeczywisty zakres i cel.
Zamiast odtworzenia transparentnej, szklanej elewacji na budynku pojawiły się winyle imitujące witryny. Za nimi przygotowywana jest przestrzeń, która – jak wynika z dokumentacji fotograficznej – może umożliwiać montaż wielkoformatowych ekranów LED. Widoczny sposób prowadzenia prac trudno uznać za jednoznaczne potwierdzenie realizacji deklarowanego odtworzenia fasady.
– Zasłonięcie elewacji winylami imitującymi szkło może być zabiegiem mającym na celu ukrycie rzeczywistego charakteru prowadzonych prac przed opinią publiczną – ocenia mieszkaniec sąsiedniego budynku.
Niepokój budzi również termin realizacji kolejnych etapów inwestycji. Prace zaplanowane w okresie długiego weekendu związanego z dniem Wszystkich Świętych, w tym potencjalne nocne roboty instalacyjne, utrudniają społeczną kontrolę tego, co faktycznie powstaje na elewacji.
Reklama sprzedawana, zanim wyjaśniono status inwestycji
Jeszcze bardziej wymowny jest fakt, że nowy nośnik The View już trafił na rynek reklamowy. Firma iPoster, działająca w imieniu DTC, zaoferowała reklamodawcom dwutygodniową kampanię za 302 400 zł. Oznacza to, że przy utrzymaniu takiego cennika miesięczna sprzedaż powierzchni reklamowej może przynieść ponad 600 tys. zł.
– Takie stawki i szczegółowa oferta kampanii są już przedstawiane na rynku. Reklamodawcy otrzymują konkretny produkt, terminy i warunki emisji, mimo że formalny status nowych ekranów nadal budzi pytania – wskazuje przedstawiciel domu mediowego.
Powstaje więc zasadnicze pytanie: jak to możliwe, że inwestor rozpoczął komercjalizację wielkoformatowego nośnika, zanim jednoznacznie wyjaśniono wszystkie kwestie formalne związane z jego instalacją?
Miasto reaguje, ale czy nie za późno?
Wątpliwości dotyczą nie tylko Wars i Sawy. W sierpniu DTC wystąpiły o zgodę na zmiany elewacji budynku Junior, również w związku z planowanym ekranem LED. 19 października miasto wydało decyzję odmowną. Ta decyzja pokazuje, że władze dostrzegają problem ingerencji w elewacje Domów Towarowych Centrum i konsekwencje dla krajobrazu ścisłego centrum Warszawy.
– Być może dopiero sprawa Wars i Sawy uświadomiła władzom miasta rzeczywiste zamiary inwestora i skalę zmian, które mogą wpłynąć na wygląd centrum oraz komfort życia okolicznych mieszkańców – podkreśla mieszkaniec budynku przy ul. Widok 26.
Sprawa The View wymaga pilnych wyjaśnień. Czy zakres prac przedstawiony miastu i PINB odpowiada temu, co faktycznie jest realizowane? Czy przygotowywana konstrukcja służy odtworzeniu szklanej fasady, czy instalacji komercyjnych ekranów LED? Na jakiej podstawie rozpoczęto sprzedaż reklam, skoro status formalny nośników pozostaje przedmiotem wątpliwości?
Warszawa nie powinna dowiadywać się o kolejnych wielkoformatowych reklamach dopiero wtedy, gdy ich instalacja będzie już faktem. Szczególnie gdy za deklarowanym odtworzeniem elewacji może kryć się przedsięwzięcie reklamowe warte ponad 7 mln zł rocznie








