Kontrowersje wokół nadbudowy „żyletkowca” przy Świętej Barbary 1

W samym sercu warszawskiego Śródmieścia ponownie rozgorzała dyskusja o przyszłości modernistycznego biurowca przy ul. Świętej Barbary 1, zwanego potocznie „żyletkowcem”. Spółka Barbary 1 Invest, powiązana z grupą Radius Projekt, po raz kolejny wystąpiła o zgodę na rozbudowę budynku. Tym razem w planach znalazła się wizja 80-metrowej wieży, która miałaby całkowicie odmienić charakter kwartału.

Pierwszy wniosek inwestora, złożony w 2024 roku, zakładał nadbudowę czterokondygnacyjnego gmachu Marka Leykama o kolejne cztery piętra – wysokość miała wzrosnąć z 14 m do ponad 27 m. Ratusz odrzucił tę propozycję, uznając, że narusza przepisy i zaburza układ przestrzenny okolicy.

Mimo tego, deweloper nie zrezygnował. W marcu 2025 roku do urzędów trafił nowy projekt – znacznie bardziej ambitny. Przewiduje on przekształcenie obiektu w kompleks mieszkalno-hotelowy z usługami i garażem podziemnym, a przede wszystkim – wzniesienie dominującej nad otoczeniem wieży.

M63

Modernistyczne dziedzictwo Leykama

„Żyletkowiec” został zaprojektowany w 1952 roku przez Marka Leykama, jednego z najważniejszych architektów powojennej Warszawy. Charakterystyczne pionowe podziały elewacji wpisały się w modernistyczny krajobraz miasta, a sam budynek stanowi element szerszej kompozycji urbanistycznej Leykam celowo zaprojektował biurowiec jako niższy od sąsiedniego gmachu Prezydium Rządu (obecnie Ufficio Primo), tworząc kontrast wysokości. Nadbudowa i realizacja wieży zdaniem ekspertów mogłyby zburzyć tę proporcję i zatrzeć unikalny charakter założenia.

Społeczny sprzeciw

Na plany dewelopera ostro zareagowało stowarzyszenie Miasto Jest Nasze, które podkreśla, że projekt grozi „zniszczeniem wyjątkowej tkanki urbanistycznej tej części Śródmieścia”. Organizacja złożyła już wniosek o wpisanie biurowca do rejestru zabytków, co na czas procedury wstrzymuje wszelkie działania inwestora. Aktywiści przypominają, że budynek Leykama to nie tylko architektura, lecz także symbol powojennego modernizmu, który coraz częściej bywa zagrożony przez presję deweloperską.

Luka w planowaniu – brak MPZP

Jednym z kluczowych czynników umożliwiających realizację projektu jest brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu. Oznacza to, że decyzje o warunkach zabudowy mogą być wydawane indywidualnie, bez szerszej wizji urbanistycznej dla całej dzielnicy.

Eksperci alarmują, że w efekcie Warszawa może utracić kontrolę nad kształtem przestrzeni publicznej, a historyczne fragmenty miasta zostaną zdominowane przez przypadkowe dominanty wysokościowe.

Miasto na rozdrożu

Spór o Świętej Barbary 1 to kolejny przykład napięcia między interesem inwestorów a potrzebą ochrony dziedzictwa architektonicznego Warszawy. Czy „żyletkowiec” doczeka się wpisu do rejestru zabytków i zachowania swojej modernistycznej tożsamości, czy też ustąpi miejsca nowej wieży?

Masz newsa? Interesujesz się inwestycjami w Warszawie? Pisz do nas na adres: redakcja@nowawarszawa.pl Śledź nas na bieżąco na Facebooku. 

Wiadomości

Polecane

Psychotraumatologia. Z kim dziś pracują specjaliści od traumy?

0
Jak wygląda praca z osobami po traumie? Czy zawsze wiąże się z interwencją w sytuacjach kryzysowych, czy może polegać na regularnym wspieraniu osób po...