SERWIS O ŻYCIU W PRZESTRZENI MIEJSKIEJ I ARCHITEKTURZE

REDAKCJA

REKLAMA

Jeszcze będzie pięknie – wywiad z Pawłem Putkowskim

Strona główna Promobaner Jeszcze będzie pięknie - wywiad z Pawłem Putkowskim

Rozmowa z Pawłem Putkowskim, Prezesem Oddziału PZFD w Warszawie.

1017715_678354355539293_55168845_n

Moje pierwsze pytanie dotyczy Warsaw Days. Skąd taki pomysł, skąd taka inicjatywa? Co one dają warszawiakom?

Od wielu lat chcieliśmy zorganizować swoje targi mieszkaniowe. Jednak targi dzisiaj umierają, a cała waga przenosi się do Internetu. Z drugiej strony – ja i moi koledzy, którzy czynnie działają w Polskim Związku Firm Deweloperskich, chcemy, żeby nasi klienci wybierali mieszkania świadomie, dopasowywali je do trybu życia, jaki prowadzą. To był początek. Stwierdziliśmy, że warto pokazać, że nasza oferta może być indywidualnie dostosowana do potrzeb i oczekiwań odbiorców. Inna – dla osób aktywnych sportowo, inna – dla tych, którzy szukają pierwszego mieszkania, a jeszcze inna – dla osób, które chcą mieszkać w centrum. Jeśli przyjrzeć się strukturze inwestycji sektora mieszkaniowego, to okazuje się, że nie są to budynki spółdzielcze czy komunalne. Ponad 90% mieszkaniówki budują deweloperzy. W zasadzie sytuacja ta dotyczy również obiektów użyteczności publicznej czy spełniających funkcje biurowe. Chcieliśmy pokazać, jak zmieniła się Warszawa dzięki temu. Zależy nam, żeby wejść w dialog z mieszkańcami, naszymi klientami, władzami miasta, który przyczyni się do sformułowania konkretnych wniosków.

Kiedy będziemy mogli powiedzieć, że deweloperzy zwracają uwagę nie tylko na cenę, lecz także na jakość tego, co powstaje w mieście?

Świadome budowanie mieszkaniówki to ostatnie 7-10 lat. Jest to zmiana, którą wymusza sam rynek. Obiekty, które powstają dziś, są siłą rzeczy lepsze od tych sprzed 10 lat. Jakość budowania, architektury i przestrzeni podnosi się. Obecnie deweloperzy dostrzegają, że klienci coraz częściej zwracają uwagę także na otoczenie. Wcześniej skupiano się na planie, a samego budynku jeszcze nie było. Teraz klient patrzy na gotowy obiekt i z łatwością może pozyskać informacje na temat tego, gdzie jest on położony, jak wygląda okolica i do czego dostęp oferuje. Nie wiem, czy dojdziemy do momentu, w którym budowy będą się dobrze wpisywać w przestrzeń architektoniczną. To może być trudne. Jakość zależy od wielu czynników – od świadomości, działań inwestorów, ale jest również kwestią gustu. Istotne jest, żeby miasto i przestrzeń, w której żyjemy, były coraz lepsze. Za te same pieniądze można stworzyć coś ładnego albo brzydkiego. Warsaw Days dają możliwość ukazania, że zmiany następują. Są również okazją do spotkania dwóch stron – klientów z tymi, którzy starają się odpowiadać na ich potrzeby. Jedna strona chwali się tym, co zbudowała, druga przychodzi, by to zobaczyć, ale nie jest jedynie biernym odbiorcą, może wyrazić swoje zdanie i w ten sposób kreować otoczenie, w którym żyjemy. Potrzebna jest powszechna świadomość tego, że wszyscy mamy wpływ na otoczenie. Chcemy ją wykształcić – zarówno u warszawiaków, jak i u tych, którzy się nimi staną.

Czy istnieją miejsca w Warszawie, które się Panu podobają? Mam na myśli te, które powstały po 1989 r.

Podoba mi się dzisiejsze Powiśle, które zmienia się na lepsze. Ono zawsze było dobrą dzielnicą i miało potencjał, by stać się jeszcze lepszą. Bardzo lubię tę część miasta, ponieważ są tam nowe przestrzenie publiczne, nabrzeże prężnie się rozwija – są nowe uzupełnienia tkanką mieszkaniową, biurową, dzielnica staje się żywa. Ma też wiele innych atutów skarpy, dużą ilość zieleni, skalę.
Bardzo podoba mi się również Plac Grzybowski. Długo nie odbierałem go jako sympatyczne miejsce, jednak po zagospodarowaniu tej przestrzeni moje wrażenie się zmieniło. Stojąc na środku Placu, w obniżeniu, widzimy, że dookoła jest centrum miasta, ale jesteśmy od niego odseparowani zielenią. To miejsce pokazuje, jak ważna jest przestrzeń publiczna.

Czy Warszawa będzie ładnym miastem, a jeśli tak, to kiedy?

Według mnie, ona jest ładnym miastem. Jakość architektury jest mocno powiązana z ogólną zamożnością społeczeństwa. Na publiczną przestrzeń są wydawane publiczne pieniądze z podatków. Im państwo jest zamożniejsze, tym lepiej może ją kreować. W krajach z większym potencjałem finansowym, takich jak Dania, obszary publiczne są bardzo mocno doinwestowane. Myślę, że poza bałaganem przestrzennym, agresją przestrzeni, bo przecież atakują nas miliony niepotrzebnych reklam, jest jeszcze jeden element, którego powinniśmy się wyzbyć. Mam na myśli bazarki, które pojawiają się w najbardziej eksponowanych miejscach, zamieniając przestrzeń w koszmar.

W Barcelonie np. bazar wygląda pięknie…

Wręcz jest atrakcją. Wszystko da się zorganizować. Handlarze musieliby przenieść się do jakiejś zorganizowanej przestrzeni. Są to kwestie problemów społecznych, które zawsze będą obecne. Jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby Warszawa stała się ładna. Nie jest to łatwy i szybki proces, jednak każdy rok przynosi pozytywne zmiany. Dzisiejszy obraz miasta bardzo różni się od tego sprzed pięciu lat. Obecnie mamy cykle inwestycyjne – dwa, trzy czy cztery lata, w czasie których powstają inwestycje. Za przykład może posłużyć Powiśle, ostatnia część ciepłowni niezwykle zmieni przestrzeń dookoła. Dotyczy to również Placu Defilad. Jeżeli powstanie to, co już się buduje albo zaraz zacznie się budować, to obraz centrum będzie zupełnie inny  pojawi się tam sześć wysokich budynków, które odmienią panoramę Warszawy.

Skoro już rozmawiamy o Placu Defilad, to czy lokowanie w tym miejscu budynków biurowych jest dobrym rozwiązaniem? Ja bym tam wprowadził mieszkaniówkę. Co Pan na to?

Mieszkaniówka siłą rzeczy wchodzi do centrum, przykładami mogą być Cosmopolitan czy „Złota”. Nie każdemu jednak odpowiada mieszkanie w tej dzielnicy. Lokalizacja jest dobra dla osób, które przyjeżdżają na krótko, nie chcą poruszać się poza centrum, wolą mieć wszystko w jednym miejscu. Ja sam nie chciałbym mieszkać w centrum. Staramy się je omijać, gdy mieszkamy w mieście na stałe. Jedziemy tam w konkretnej sprawie i wyjeżdżamy. Z drugiej strony takie wymieszanie funkcji jest korzystne, sprawia, że nie ma pustych części miasta. Z problemem skutecznego ich połączenia boryka się wiele dużych miast. W centrum Warszawy tkanka mieszkaniowa jest obecna, znajdują się tam np. stare kamienice. Z całą pewnością inwestorzy skupią się nie tylko na funkcji biurowej wysokościowców.

Jeszcze jedno pytanie dotyczące samej zabudowy Warszawy. Dogęszczać czy rozszerzać miasto?

Dogęszczać, miasto potrzebuje tkanki miejskiej. W Warszawie jest wiele obszarów, które można zabudować, poprawiając w ten sposób przestrzeń miejską. Z drugiej strony jest też dużo terenów zielonych. Jeśli przyjrzymy się innym miastom, zwłaszcza XIX-wiecznym, to zobaczymy koncentrację zieleni w postaci jedynie kilku parków. Warszawa jest cała przesiana zielenią, jest dużo drzew, skwerów, parków, a mimo to wciąż pozostaje miejsce na zagęszczenie tkanki miejskiej. Oczywiście ograniczają nas restrykcyjne warunki techniczne dotyczące w szczególności wymogów w stosunku do odległości budynków między sobą, nasłonecznienia, naświetlenia mieszkań.

Czy te przepisy trzeba zmienić?

Trzeba by pochylić się nad kwestią nasłonecznienia i naświetlenia mieszkań. Wymagania to półtorej godziny w centrum i trzy godziny dla obszaru poza centrum. Trzy godziny to bardzo surowy wymóg. Ustawodawca martwi się za obywatela, a obywatel może wybrać świadomie swoje miejsce zamieszkania wraz ze wszystkimi konsekwencjami swojej decyzji.

Wróćmy jeszcze do Warsaw Days. Co one zmienią w Warszawie?

Nie wiem, czy coś się zmieni po pierwszej edycji. Być może na efekty będziemy musieli poczekać dłużej. W założeniu ma to być impreza cykliczna. Mam nadzieję, że jej odbiór będzie dobry. Chcielibyśmy, aby w jej wyniku zostały wypracowane wnioski i rekomendacje dotyczące tego, jak możemy ulepszyć to, co robimy. Chcielibyśmy, aby Warsaw Days stały się platformą dialogu między miastem, deweloperami a odbiorcami. Jest to niezwykle ważne. Te trzy ściśle powiązane ze sobą elementy tworzą kierunki rozwoju miasta. Żeby mogły sprawnie funkcjonować, konieczne jest stworzenie planu. Szczególnie dotyczy to nowych dzielnic. Taki plan powstaje np. w Chrzanowie za Bemowem. Jeszcze niedawno były to tereny rolnicze. Na ulicy Lazurowej, w kierunku przeciwnym do centrum, tworzony jest plan, który bierze pod uwagę zamiary inwestycyjne deweloperów. Jednocześnie projektanci przewidzieli miejsce na pas zieleni publicznej, który spaja wszystkie projekty. Gdzieniegdzie ogranicza on oczywiście zabudowę wysokościowo oraz pod względem intensywności, deweloperzy tracą tu metry, o które walczą, ale gdzie indziej w sposób świadomy je odzyskują, całość niezwykle zyskuje na walorach estetycznych i przestrzennych. To jest właśnie dobry kierunek współpracy. My również to obserwujemy. Od lipca 2012, na bazie porozumienia Polskiego Związku Firm Deweloperskich i Miasta Warszawa, działa zespół, który składa się z wielu komórek m.in. infrastruktury czy drogownictwa. Zespół obraduje regularnie i współpracuje również z zewnętrznymi podmiotami.

Gdyby miał Pan przekonać warszawiaków do tego, żeby przyszli na Warsaw Days, to co by im Pan powiedział?

Impreza jest skierowana zarówno do warszawiaków, jak i do tych, którzy chcieliby nimi być. Na członkach obu tych grup nam bardzo zależy. Przekonywałbym ich, że Warszawę potraktować należy jak swoje mieszkanie. Każdy potrafi je umeblować, wie, jak je wykończyć. Taki wpływ mamy również na miasto. To nasze mieszkanie w skali makro. Będę namawiał mieszkańców, żeby poczuli ten wpływ i uświadomili go sobie. Dziś nie musimy być jedynie biernym odbiorcą. Technologia daje nam wiele możliwości zabrania głosu. Korzystajmy z nich i wyrażajmy nasze opinie. Powiedzmy, czego oczekujemy od miasta, w którym żyjemy. Warsaw Days również to umożliwiają. W programie jest wiele otwartych paneli. Piątek jest dniem konferencyjnym, natomiast w sobotę i niedzielę oczekujemy udziału i wsparcia nas wszystkich. Przyglądajmy się miejscu, w którym mieszkamy, i przyczyniajmy się do tego, żebyśmy dobrze się w nim czuli. To jest właśnie przesłanie, które niosą ze sobą Warsaw Days.

 

Rozmawiał Tomasz Reich

 

O rozmówcy:

Paweł Putkowski

Prezes Oddziału PZFD w Warszawie

Paweł Putkowski swoje wykształcenie zdobył na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Z branżą deweloperską związany jest od 1996 roku. Począwszy od 2003 roku, czynnie zarządzał spółkami deweloperskimi, będąc odpowiedzialnym za całokształt ich działalności. Od 2009 jako przedsiębiorca prowadzi własna grupę spółek deweloperskich. Jako Członek Zarządu jest związany z Polskim Związkiem Firm Deweloperskich od 2003 roku. Łącząc pasję i doświadczenia zawodowe, jest twórcą idei Konkursu Mieszkaniowego, przeprowadzonego z sukcesem wśród członków PZFD w 2012 roku. Wraz z powołaniem Oddziału Warszawskiego PZFD od 2012 roku pełni również funkcję Prezesa jego Zarządu.

putkowski-300x300

 

Foto: Artur Witkowski, Aleksandra Łogusz

Wiadomości

Chmielna 89 z pozwoleniem na użytkowanie

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków biurowych w Warszawie - Chmielna 89 uzyskał pozwolenie na użytkowanie. Jest to pierwsza inwestycja firmy Cavatina...

Nowy zbiornik retencyjny w Warszawie

W Warszawie trwają odbiory techniczne zbiornika retencyjnego. Będzie miał pojemność ponad 20 basenów olimpijskich. To część wielkiej inwestycji, która nie tylko ...

O ponad jedną trzecią urósł rynek nieruchomości premium w Polsce. Jego wartość w 2019 roku przekroczyła 1,8 mld PLN

Sprzedaż na rynku nieruchomości premium w całym 2019 i w pierwszym kwartale 2020 roku utrzymywała się na dobrym i stabilnym poziomie....

Są wolne miejsca w żłobkach

Ruszył drugi etap rekrutacji do żłobków, w którym dostępnych jest blisko 3,1 tys. miejsc dla najmłodszych warszawiaków. Wolne miejsca dostępne są prawie...

Miasto oddało 98 mieszkań TBS

Zakończyliśmy budowę budynku mieszkalnego przy ul. Skaryszewskiej 3 oraz Łomżyńskiej 26. Obie inwestycje są efektem realizacji „Wieloletniego Programu Gospodarowania...

Miasto stawia na naziemne przejścia dla pieszych

Nowe zebry w ciągu ostatnich 6 lat powstały aż w 23 miejscach, gdzie wcześniej nie można było przekroczyć jezdni. To rozwiązanie...

Polecane

Rozpoczyna się Lato Konesera. Kilkaset wydarzeń w centrum kulturalno-rozrywkowym stołecznej Pragi

Już w 1 lipca w Centrum Praskim Koneser rozpoczyna się wakacyjny cykl wydarzeń pod hasłem Lato Konesera. Od początku lipca do...

Teatr Polonia i Och-Teatr zagrają w lato plenerowe spektakle w Centrum Praskim Koneser

Centrum kulturalno-rozrywkowe na warszawskiej Pradze zapowiada plenerowe spektakle Teatru Polonia i Och-Teatru podczas Lata Konesera. Wstęp na wszystkie wydarzenia będzie bezpłatny,...

Innowacyjne udogodnienia w Tulipan House

Zaprojektowane na nowo lobby biurowca Tulipan House to nie tylko ekologiczny design, ale też przestrzeń, która na każdym kroku podkreśla dumę...

Warszawski rynek mieszkaniowy 2019

W 2019 roku w Warszawie przekroczono mieszkaniowy Rubikon. Na rynku pierwotnym średnia cena sprzedaży metra kwadratowego, na koniec pierwszej połowy roku, przekroczyła 9 tysięcy...

Noc Wieżowców 2018

Po przerwie wracamy do Was z trzecią edycją Nocy Wieżowców. zdjęcia: Kuba Jurkowski Wejściówki na Wydarzenie są imienne i nie istnieje możliwość zmiany danych na...

Rondo ONZ jeszcze wystrzeli w górę!

BY <!-- &amp;amp;amp;amp;lt;iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-N25V7L" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"&amp;amp;amp;amp;gt;&amp;amp;amp;amp;lt;/iframe&amp;amp;amp;amp;gt; Rondo...